Zainteresowanych substancjami stosowanymi w suplementacji „odchudzającej” zapraszam do krótkiego tekściku o jednej z nich Kapsaicynie. Tekścik jest autorstwa Olimpii Widlińskiej która łączy teorie z praktyką jest entuzjastką siłowni i fitness z jednej strony , a z drugiej naukowcem prowadzącym badania nad tą substancją na myszach dżungarskich i innych
Tekst ten został napisany specjalnie dla tego bloga !!!
Na zachęte fotka autorki :

Kapsaicyna to jedna z najważniejszych substancji czynnych pieprzowca rocznego - jednorocznej rośliny potocznie zwanej pieprzem tureckim lub papryką. Kapsaicyna wydzielana jest przez skórkę łożysk nasiennych słupka kwiatowego, wewnątrz owocni i ma postać oleistych kropli. W niewielkich ilościach występuje też w nasionach.
Substancja ta od wielu lat jest wykorzystywana w medycynie i ziołolecznictwie, gdyż działa na skórę drażniąco i rozgrzewająco, łagodząc miejscowo bóle mięśniowe, reumatyczne, artretyczne i nerwobóle. Od niedawna jest także w kręgu zainteresowań firm produkujących suplementy, ze względu na swoje termogeniczne właściwości.
Uczucie palenia i bólu związane ze spożywaniem i kontaktem z kapsaicyną wynika z jej bezpośredniego oddziaływania na neurony układu nerwowego, zwłaszcza na dwa rodzaje włókien nerwowych na ich zakończeniach, na których z kolei znajdują się receptory czuciowe, które odpowiedzialne są za odczuwanie bólu oraz termoreceptory wrażliwe na bodźce termiczne .
Efektem tego jest wrażenie ciepła. Podczas przeprowadzania doświadczeń z tą substancją, zawsze używam specjalnych ochraniaczy na oczy i błony śluzowe, gdyż w wersji skoncentrowanej jest tak drażniąca!
Kapsaicyna nie powoduje trwałych uszkodzeń tkanek – pobudza tylko komórki nerwowe w podobny sposób, jak rzeczywiste uszkodzenia na skutek urazu mechanicznego, lub poparzenia.
W licznych badaniach udowodniono, że kapsaicyna powoduje znaczny wzrost produkcji i rozpraszania ciepła równocześnie i niezależnie zaraz po podaniu i stan ten utrzymuje się kilka godzin. Co najważniejsze – ma również istotny wpływ na tempo metabolizmu! W zależności od badań, wykazano, że jest w stanie podnieść tempo metabolizmu nawet o ponad 20% i utrzymać ten stan do 10 godzin! Dlatego właśnie zainteresowanie firm produkujących suplementy tą substancją jako skutecznym środkiem służącym do walki z tłuszczykiem.
Osobiście mam przyjemność już od trzech lat badać właściwości tej substancji na przykładzie gryzoni. Moje doświadczenia dotyczą wpływu różnych dawek na temperaturę wybieraną przez zwierzęta. Co ciekawe, przez pierwsze kilka minut po podaniu, myszy i chomiki dżungarskie wybierają otoczenie o niskiej temperaturze, a następnie o wyższej niż „normalnie”, a w związku z powyższym moje zwierzęta dość intensywnie chudły podczas badań
![]()
I jeszcze jedna fotka autorki ![]()

Uwaga !!!
Wszystkich zaciekawionych działaniem tej substancji no i osobistym zapoznaniem się z Olimpią
zapraszam 6 czerwca na Międzynarodowe Sympozjum Fizjologiczne na Krakowskiej Akademii Pedagogicznej, będzie tam ona bronić pracy „Comparison of influence of single and multiple capsaicin aplication on behavioural thermoregulation in mice” (Wpływ pojedynczej i wielokrotnej aplikacji kapsaicyny na termoregulację behawioralną myszy).
UWAGA 2
!!! WSZYSCY CHĘTNI DO SPALENIA ZBĘDNEGO TŁUSZCZU NOWYM SILNYM SPALACZEM OPARTYM NA TEJ SUBSTANCJI , MAJĄ JUŻ TAKĄ MOŻLIWOŚĆ!JEST TO SPALACZ „BODY FIRE” DOSTĘPNY POD TYM LINKIEM (duże opakowanie) ORAZ POD TYM LINKIEM ! (małe opakowanie)
maj 22nd, 2008 at 7:18 po południu
ale ladna pani
maj 22nd, 2008 at 8:29 po południu
Pozdrawiam wszystkich przeglądających blog!
maj 22nd, 2008 at 9:01 po południu
Polecam treningi pod okiem tej FitnessWomen. Nie ma to jak dobra reklama!
maj 22nd, 2008 at 9:18 po południu
Jestem pod wrazeniem
Bardzo interesujący artukuł !!
Jak dla mnie preparaty termogeniczne to jedyne specyfiki na rynku które szybko i w łatwy sposób pozwalaja nam zniwelować tkankę tłuszczową
:):):)
Sama jestem zwolenniczką termogeników.Osobiście stosuje suplementy z dużą dawką synefryny jak również guarany i kofeiny
Miło jest czytać artykuł osoby która zna sie na rzeczy i wie co dobre :):):)
Pozdrawiam PIEKNĄ Pania ze zdjecia
maj 22nd, 2008 at 9:27 po południu
ladna i sympatyczna do tego :)) i do tego sportowiec!!!
maj 22nd, 2008 at 10:13 po południu
dalece ciekawa publikacja i bardzo milutka autorka!!
)
(na pewno jej partner to szczęściarz!
maj 22nd, 2008 at 10:16 po południu
dalece ciekawy artykul i do tego milutka autorka!
)
(ciekawe czy ma chlopaka…
maj 23rd, 2008 at 7:18 po południu
nie podoba mi się to, że ta kobieta robi testy na zwierzakach!!! Jestem temu przeciwna!!! czemu nie testuje na sobie???
może i ładna ta pani, ale co to za sportowiec bez definicji mięśni chociażby na rękach ?? ;D
maj 24th, 2008 at 12:10 po południu
Prawdę mówiąc, też jestem przeciwna eksperymentom wykonywanym na zwierzakach:(
maj 24th, 2008 at 10:55 po południu
Jeżeli jesteście przeciwne testowaniu na zwierzętach, to przestańcie stosować kosmetyki, jeść modyfikowaną żywność (czyli każdą dostępną w sklepie!), myć się wodą z wodociągów, spać pod kołdrami zakupionymi w hipermarketach, stosować jakiekolwiek suplementy i lekarstwa etc etc… a potem stawiajcie zarzuty. Badania na zwierzętach (z własnych, laboratoryjnych hodowli!) sa po to, by NAM wszystkim żyło się lepiej.
maj 26th, 2008 at 9:59 przed południem
Ja np z takich przyczyn owych kosmetyków nie używam, skąd autorka wie jak postępują koleżanki z góry? Z resztą co to za odpowiedź na zarzut, to jest w najlepszym wypadku zasłona dymna. A żyje się może i lepiej wszystkim oprócz zwierząt, ale jak rozumiem posiada autorka jakieś wyższe etyczne uzasadnienie, które daje jej prawo do wybieranie komu ma się żyć lepiej a komu gorzej…
maj 26th, 2008 at 10:23 przed południem
Bardzo fajny artykuł.
Jadł już ktoś ten specyfik?
Pozdrowienia dla autorki
maj 26th, 2008 at 1:24 po południu
“Produkt nie stosowany na zwierzętach” to chwyt marketingowy używany przez firmy w celu nabrania NAIWNYCH ludzi. Oczywiście - gotowe produkty- nie są testowane, lecz każdy KOMPONENT - a jakże! Jeśli ktoś poddaje pod wątpliwość - prosze sobie uruchomić wyszukiwarkę naukową High Wire Press i wpisać KTÓRYKOLWIEK ze składników tych produktów, a momentalnie wyskoczą tysiące publikacji prowadzonych na zwierzętach. A jeśli faktycznie wypowiadające się wyżej “ekolożki” nie stosują niczego testowanego na zwierzetach, to rozumiem, że myją się w piasku jak wróbelki a zeby czyszczą sokiem z cytryny??? Bo wszystkie dostępne produkty -WSZYSTKIE! zawierają składniki testowane na zwierzętach.
Pozdrawiam wszystkich o racjonalnym podejściu do badań
maj 26th, 2008 at 6:52 po południu
Po pierwsze primo - wystarczy spojrzeć na listę firm, które tworzy PETA. Są tam firmy, które nie używają komponentów odzwierzęcych. Na prawdę nie jest to dla mnie żadna nowość, siedzę już dobrych parę lat w tym klimacie.
Po drugie primo - zasłony dymnej ciąg dalszy. Jak się żyje w społeczeństwie, w którym testy na zwierzątach są akceptowane to można ciężko uniknąć w 100% korzystania z takich produktów chociażby niechący. Tylko co z tego? Problemem nie jest co się komu udało, tylko jakie kto ma podejście do sprawy. To nie bierni użytkownicy prowadzą testy na zwierzętach (większość nawet nie wie, że istnieje taki problem), tylko świadomi praktycy testów. Pani jak widać kieruje się wyższą normą etyczną, której niestety nie dane mi było poznać a celem jest ponoć poprawa czyjegoś życia. Winszuję takiego altruistycznego podejścia do ludzkości, polecam jednak realizować swój altruizm własnym kosztem a nie kosztem innych istot. Oczywiście świadomy jestem, że gadam do obrazu bo przeprowadziłem już sporo takich dyskusji. A ponieważ w piekło nie wierzę to nie mam nawet czym straszyć, więc życzę tylko rozbudzenia empatii i mimo wszystko pozdrawiam.
maj 26th, 2008 at 7:18 po południu
Z całym szacunkiem, ale komponenty ODZWIERZĘCE a TESTOWANE NA ZWIERZĘTACH to coś zupełnie odmiennego! Przykładowo kapsaicyna nie jest produktem odzwierzęcym ale testowana jest. Więc prosze uściślić swoją nomenklaturę i sprawdzić znaczenie słowa “altruizm” w słowniku, bo akurat nie bardzo mi pasuje do tego watku, gdyż nie uważam siebie za cierpiętnicę.
Proszę mi także odpowiedzieć na pytanie - jak wg Pana/Pani byłoby możliwe wynalezienie chociażby szczepionek czy lekarstw bez takich testów?
Druga sprawa - proszę o pozostawienie mojej moralności w spokoju, bo nie ma ona tu nic do rzeczy. Na tego typu badania potrzebna jest zgoda Komisji Etycznej - która wydaje mi się trochę bardziej kompetentna niż, z całym szacunkiem- anonimowy internauta.
Trzecia sprawa - osobiście wolałabym pracować też na testach in Vitro z wielu przyczyn-chociażby wygody. Nie jest to mój wybór, lecz konieczność. Dlaczego- zgodnie z Waszym tokiem rozumowania- nie piętnujecie piłkarzy, że depczą trawę? Przeciez oni też woleliby kopać piłkę po specjalnej powierzchni niż grzebać się w błocie-jednak tak jak w moim przypadku- na bardziej ekologiczny materiał nie ma PIENIĘDZY, bo przecież łatwiej jest je przeznaczyć na wizytę w Peru :/
maj 27th, 2008 at 10:54 przed południem
Zgadzam się z panem o pseudo PITA ! A co do naturalnych produktów to są i choćby pasty do zębów z tzw. zieloną kreseczką, które świadczą o naturalnym pochodzeniu. Oczywiście trudno je dostać, w przewadze są te zielono-niebieskie lub niebieskie, czarnych się należy definitywnie wystrzegać,ja te typu BLENDAMED-sama chemia! Nie da się zapewne uniknąć wszystkich produktów, zarówno tych spożywczych jak i gospodarczych, których używamy na codzień, które by nie były testowane na biednych myszkach, niemniej jednak sama świadomość powinna nam dawać do myślenia i robić tym samym wszystko aby zminimalizować żądzę siegania po nie, przede wszystkim art. żywnościowe i zapewniam autorkę, iż da się żyć NORMALNIE jak się chce, wcale nie jak człowiek z epoki kamienia łupanego! Grunt to wprowadzić w życie odpowienie nawyki, to podobnie jak z treningiem i niewłaściwym wyciskaniem sztangi na ławeczce czyli robieniem tzw. mostkowania.Każdy niech ćwiczy jak mu wygodnie i niech sam odpowiada za własne zdrowie.Nikomu nie można nic na siłę narzucić i nie o to zresztą chodzi, natomiast warto zapoznać tego kogoś z inną metodą. Może nie zawsze bardziej skuteczną w sensie szybciej, więcej, będę wielki, bo to nie reklama w stylu PIJ MLEKO, BĘDZIESZ WIELKI,ale metodą, która może zapobiec w przyszłości kontuzji kręgosłupa poprzez tworzące się, niewidoczne gołym okiem i przez długi czas nieodczuwalne mikrourazy spowodowane pogłębianiem lordozy. Także reasumując jak zwykle chodzi przede wszystkim o zdrowie:)!
Do Marty: kapsaicyna, jako naturalna substancja znajduje się choćby w czerwonej papryce, niekoniecznie tej modyfikowanej! Pozdrawiam:)
maj 27th, 2008 at 9:58 po południu
Magdo, czytałam w czym sie znajduje kapsaicyna
Pytałam, czy ktoś już próbował te tabletki
Pzdr!
maj 28th, 2008 at 8:49 po południu
Generalnie trzeba chyba będzie poczekać troszkę na opinię użytkowników, bo z tego co wiem, to Body Fire jest w sprzedaży od 2-3 tygodni, więc niestety zbyt wcześnie jest na ocenę. Ale mam zamiar się zaopatrzyć więc pewnie napiszę
maj 28th, 2008 at 8:55 po południu
od jakiegoś tygodnia
Marta jutro sie widzimy moze sie skusisz
wrzesień 14th, 2008 at 8:17 po południu
znalazłem opinnie o tym suplu 5kg poszło z dół ale wiadomo wszystko zalęży od diety intensywności ćwiczeń itd.
Chwalił sobie ten spalacz
marzec 8th, 2009 at 11:33 po południu
witam!!
artykuł pierwsza klasa, fotki też genialne;)
mam prośbe do autorki bo widać że jest w temacie;)
1) szukam informacji o szczepach szczurów wykorzystywanych do badań labolatoryjnych - znalazłem troche o WWPCS (pochadzącego od szczura wędrownego), o wistar więcej i o lewis minimalnie;/
czy mogę liczyć na jakieś namiary??
2)szukam też info o testah behawioralnych na zwierzetach labolatoryjnych
za wszelkie info będę wdzieczny, najlepiej na maila (konwrze@o2.pl);)
ps. wszystkiego naj z okazji Dnia Kobiet
listopad 13th, 2009 at 9:26 po południu
Art fajny ale zaproponowany spalacz Body fire to smiech:))))) faszerować sie pieprzem z mała standaryzacja na kapsaicynę ?? wolę THemo stim olimpa gdzie kapsaicyny jest 5 razy więcj ,nie wspominając o innych super dodatkach..pozatym Activlab to lamerzy na maxa:))) w ekstrakcie pieprzu czarnego wpisuja wszędzie bioperine a powinno być piperine= piperyna ,bioperine to nazwa patentowa ,..ładna luta :)) ale k to jest jak produkcja suplementów nie jest podstawa działalności tylko sprzedaż jelit i rozsypywanie pieprzu i soli ,ciekawi mnie ile actiwite dodaje do odzywek niezdrowego glutaminianu sodu ?
i o ile za dużo syntetycznych środków słodzacych…ie plecam tej firmy ,Olimpia zmień sponsora:)
listopad 13th, 2009 at 9:28 po południu
znalazłem tez przyzwoity spalacz treca z kapsaicyna ,clenburexin:) oraz mnogo fajnych spalaczy z usa,
pozdrofka
listopad 17th, 2009 at 12:28 po południu
Nippon , uwaga formalna : Olimpii nie sponsoruje żadna firma , a ona napisała wyłącznie o kapsaicynie , spalacz zaproponowalem ja , jako przyklad spalacza z kapsaicyną ze sklepu www.mocnysklep.pl , widze ze nie orientujesz sie za bardzo , ale thermo stima jeszcze nie bylo wtedy na rynku PL