Bezpieczny trening Gainery , po co ?
maja 22

Zainteresowanych substancjami stosowanymi w suplementacji „odchudzającej” zapraszam do krótkiego tekściku o jednej z nich Kapsaicynie. Tekścik jest autorstwa Olimpii Widlińskiej która łączy teorie z praktyką jest entuzjastką siłowni i fitness z jednej strony , a z drugiej naukowcem prowadzącym badania nad tą substancją na myszach dżungarskich i innych :)

Tekst ten został napisany specjalnie dla tego bloga !!!

Na zachęte fotka autorki :

Kapsaicyna to jedna z najważniejszych substancji czynnych pieprzowca rocznego - jednorocznej rośliny potocznie zwanej pieprzem tureckim lub papryką. Kapsaicyna wydzielana jest przez skórkę łożysk nasiennych słupka kwiatowego, wewnątrz owocni i ma postać oleistych kropli. W niewielkich ilościach występuje też w nasionach.

Substancja ta od wielu lat jest wykorzystywana w medycynie i ziołolecznictwie, gdyż działa na skórę drażniąco i rozgrzewająco, łagodząc miejscowo bóle mięśniowe, reumatyczne, artretyczne i nerwobóle. Od niedawna jest także w kręgu zainteresowań firm produkujących suplementy, ze względu na swoje termogeniczne właściwości.

Uczucie palenia i bólu związane ze spożywaniem i kontaktem z kapsaicyną wynika z jej bezpośredniego oddziaływania na neurony układu nerwowego, zwłaszcza na dwa rodzaje włókien nerwowych na ich zakończeniach, na których z kolei znajdują się receptory czuciowe, które odpowiedzialne są za odczuwanie bólu oraz termoreceptory wrażliwe na bodźce termiczne .

Efektem tego jest wrażenie ciepła. Podczas przeprowadzania doświadczeń z tą substancją, zawsze używam specjalnych ochraniaczy na oczy i błony śluzowe, gdyż w wersji skoncentrowanej jest tak drażniąca!

Kapsaicyna nie powoduje trwałych uszkodzeń tkanek – pobudza tylko komórki nerwowe w podobny sposób, jak rzeczywiste uszkodzenia na skutek urazu mechanicznego, lub poparzenia.

W licznych badaniach udowodniono, że kapsaicyna powoduje znaczny wzrost produkcji i rozpraszania ciepła równocześnie i niezależnie zaraz po podaniu i stan ten utrzymuje się kilka godzin. Co najważniejsze – ma również istotny wpływ na tempo metabolizmu! W zależności od badań, wykazano, że jest w stanie podnieść tempo metabolizmu nawet o ponad 20% i utrzymać ten stan do 10 godzin! Dlatego właśnie zainteresowanie firm produkujących suplementy tą substancją jako skutecznym środkiem służącym do walki z tłuszczykiem.

Osobiście mam przyjemność już od trzech lat badać właściwości tej substancji na przykładzie gryzoni. Moje doświadczenia dotyczą wpływu różnych dawek na temperaturę wybieraną przez zwierzęta. Co ciekawe, przez pierwsze kilka minut po podaniu, myszy i chomiki dżungarskie wybierają otoczenie o niskiej temperaturze, a następnie o wyższej niż „normalnie”, a w związku z powyższym moje zwierzęta dość intensywnie chudły podczas badań :)

I jeszcze jedna fotka autorki :)

Uwaga !!!
Wszystkich zaciekawionych działaniem tej substancji no i osobistym zapoznaniem się z Olimpią ;) zapraszam 6 czerwca na Międzynarodowe Sympozjum Fizjologiczne na Krakowskiej Akademii Pedagogicznej, będzie tam ona bronić pracy „Comparison of influence of single and multiple capsaicin aplication on behavioural thermoregulation in mice” (Wpływ pojedynczej i wielokrotnej aplikacji kapsaicyny na termoregulację behawioralną myszy).

UWAGA 2 :) !!! WSZYSCY CHĘTNI DO SPALENIA ZBĘDNEGO TŁUSZCZU NOWYM SILNYM SPALACZEM OPARTYM NA TEJ SUBSTANCJI , MAJĄ JUŻ TAKĄ MOŻLIWOŚĆ!JEST TO SPALACZ „BODY FIRE” DOSTĘPNY POD TYM LINKIEM (duże opakowanie) ORAZ POD TYM LINKIEM ! (małe opakowanie)

31 komentarzy do wpisu “Kapsaicyna - co to jest i dlaczego skutecznie odchudza ?”

  1. kacper powiedział:

    ale ladna pani ;)

  2. Olimpia (autorka :P ) powiedział:

    Pozdrawiam wszystkich przeglądających blog! :D

  3. Piti powiedział:

    Polecam treningi pod okiem tej FitnessWomen. Nie ma to jak dobra reklama! :)

  4. Rejmakus powiedział:

    Jestem pod wrazeniem :) Bardzo interesujący artukuł !!
    Sama jestem zwolenniczką termogeników.Osobiście stosuje suplementy z dużą dawką synefryny jak również guarany i kofeiny :) Jak dla mnie preparaty termogeniczne to jedyne specyfiki na rynku które szybko i w łatwy sposób pozwalaja nam zniwelować tkankę tłuszczową :) :):):)
    Miło jest czytać artykuł osoby która zna sie na rzeczy i wie co dobre :):):)
    Pozdrawiam PIEKNĄ Pania ze zdjecia :)

  5. legos powiedział:

    ladna i sympatyczna do tego :)) i do tego sportowiec!!!

  6. Opos powiedział:

    dalece ciekawa publikacja i bardzo milutka autorka!!
    (na pewno jej partner to szczęściarz! :) )

  7. Opos powiedział:

    dalece ciekawy artykul i do tego milutka autorka!
    (ciekawe czy ma chlopaka… :) )

  8. ala powiedział:

    nie podoba mi się to, że ta kobieta robi testy na zwierzakach!!! Jestem temu przeciwna!!! czemu nie testuje na sobie???

    może i ładna ta pani, ale co to za sportowiec bez definicji mięśni chociażby na rękach ?? ;D

  9. Magda K. powiedział:

    Prawdę mówiąc, też jestem przeciwna eksperymentom wykonywanym na zwierzakach:(

  10. Olimpia (autorka :P ) powiedział:

    Jeżeli jesteście przeciwne testowaniu na zwierzętach, to przestańcie stosować kosmetyki, jeść modyfikowaną żywność (czyli każdą dostępną w sklepie!), myć się wodą z wodociągów, spać pod kołdrami zakupionymi w hipermarketach, stosować jakiekolwiek suplementy i lekarstwa etc etc… a potem stawiajcie zarzuty. Badania na zwierzętach (z własnych, laboratoryjnych hodowli!) sa po to, by NAM wszystkim żyło się lepiej.

  11. pita powiedział:

    Ja np z takich przyczyn owych kosmetyków nie używam, skąd autorka wie jak postępują koleżanki z góry? Z resztą co to za odpowiedź na zarzut, to jest w najlepszym wypadku zasłona dymna. A żyje się może i lepiej wszystkim oprócz zwierząt, ale jak rozumiem posiada autorka jakieś wyższe etyczne uzasadnienie, które daje jej prawo do wybieranie komu ma się żyć lepiej a komu gorzej…

  12. Marta powiedział:

    Bardzo fajny artykuł.
    Jadł już ktoś ten specyfik?
    Pozdrowienia dla autorki :)

  13. Olimpia powiedział:

    “Produkt nie stosowany na zwierzętach” to chwyt marketingowy używany przez firmy w celu nabrania NAIWNYCH ludzi. Oczywiście - gotowe produkty- nie są testowane, lecz każdy KOMPONENT - a jakże! Jeśli ktoś poddaje pod wątpliwość - prosze sobie uruchomić wyszukiwarkę naukową High Wire Press i wpisać KTÓRYKOLWIEK ze składników tych produktów, a momentalnie wyskoczą tysiące publikacji prowadzonych na zwierzętach. A jeśli faktycznie wypowiadające się wyżej “ekolożki” nie stosują niczego testowanego na zwierzetach, to rozumiem, że myją się w piasku jak wróbelki a zeby czyszczą sokiem z cytryny??? Bo wszystkie dostępne produkty -WSZYSTKIE! zawierają składniki testowane na zwierzętach.

    Pozdrawiam wszystkich o racjonalnym podejściu do badań :)

  14. pita powiedział:

    Po pierwsze primo - wystarczy spojrzeć na listę firm, które tworzy PETA. Są tam firmy, które nie używają komponentów odzwierzęcych. Na prawdę nie jest to dla mnie żadna nowość, siedzę już dobrych parę lat w tym klimacie.
    Po drugie primo - zasłony dymnej ciąg dalszy. Jak się żyje w społeczeństwie, w którym testy na zwierzątach są akceptowane to można ciężko uniknąć w 100% korzystania z takich produktów chociażby niechący. Tylko co z tego? Problemem nie jest co się komu udało, tylko jakie kto ma podejście do sprawy. To nie bierni użytkownicy prowadzą testy na zwierzętach (większość nawet nie wie, że istnieje taki problem), tylko świadomi praktycy testów. Pani jak widać kieruje się wyższą normą etyczną, której niestety nie dane mi było poznać a celem jest ponoć poprawa czyjegoś życia. Winszuję takiego altruistycznego podejścia do ludzkości, polecam jednak realizować swój altruizm własnym kosztem a nie kosztem innych istot. Oczywiście świadomy jestem, że gadam do obrazu bo przeprowadziłem już sporo takich dyskusji. A ponieważ w piekło nie wierzę to nie mam nawet czym straszyć, więc życzę tylko rozbudzenia empatii i mimo wszystko pozdrawiam.

  15. Olimpia powiedział:

    Z całym szacunkiem, ale komponenty ODZWIERZĘCE a TESTOWANE NA ZWIERZĘTACH to coś zupełnie odmiennego! Przykładowo kapsaicyna nie jest produktem odzwierzęcym ale testowana jest. Więc prosze uściślić swoją nomenklaturę i sprawdzić znaczenie słowa “altruizm” w słowniku, bo akurat nie bardzo mi pasuje do tego watku, gdyż nie uważam siebie za cierpiętnicę.
    Proszę mi także odpowiedzieć na pytanie - jak wg Pana/Pani byłoby możliwe wynalezienie chociażby szczepionek czy lekarstw bez takich testów?
    Druga sprawa - proszę o pozostawienie mojej moralności w spokoju, bo nie ma ona tu nic do rzeczy. Na tego typu badania potrzebna jest zgoda Komisji Etycznej - która wydaje mi się trochę bardziej kompetentna niż, z całym szacunkiem- anonimowy internauta.
    Trzecia sprawa - osobiście wolałabym pracować też na testach in Vitro z wielu przyczyn-chociażby wygody. Nie jest to mój wybór, lecz konieczność. Dlaczego- zgodnie z Waszym tokiem rozumowania- nie piętnujecie piłkarzy, że depczą trawę? Przeciez oni też woleliby kopać piłkę po specjalnej powierzchni niż grzebać się w błocie-jednak tak jak w moim przypadku- na bardziej ekologiczny materiał nie ma PIENIĘDZY, bo przecież łatwiej jest je przeznaczyć na wizytę w Peru :/

  16. Magda K. powiedział:

    Zgadzam się z panem o pseudo PITA ! A co do naturalnych produktów to są i choćby pasty do zębów z tzw. zieloną kreseczką, które świadczą o naturalnym pochodzeniu. Oczywiście trudno je dostać, w przewadze są te zielono-niebieskie lub niebieskie, czarnych się należy definitywnie wystrzegać,ja te typu BLENDAMED-sama chemia! Nie da się zapewne uniknąć wszystkich produktów, zarówno tych spożywczych jak i gospodarczych, których używamy na codzień, które by nie były testowane na biednych myszkach, niemniej jednak sama świadomość powinna nam dawać do myślenia i robić tym samym wszystko aby zminimalizować żądzę siegania po nie, przede wszystkim art. żywnościowe i zapewniam autorkę, iż da się żyć NORMALNIE jak się chce, wcale nie jak człowiek z epoki kamienia łupanego! Grunt to wprowadzić w życie odpowienie nawyki, to podobnie jak z treningiem i niewłaściwym wyciskaniem sztangi na ławeczce czyli robieniem tzw. mostkowania.Każdy niech ćwiczy jak mu wygodnie i niech sam odpowiada za własne zdrowie.Nikomu nie można nic na siłę narzucić i nie o to zresztą chodzi, natomiast warto zapoznać tego kogoś z inną metodą. Może nie zawsze bardziej skuteczną w sensie szybciej, więcej, będę wielki, bo to nie reklama w stylu PIJ MLEKO, BĘDZIESZ WIELKI,ale metodą, która może zapobiec w przyszłości kontuzji kręgosłupa poprzez tworzące się, niewidoczne gołym okiem i przez długi czas nieodczuwalne mikrourazy spowodowane pogłębianiem lordozy. Także reasumując jak zwykle chodzi przede wszystkim o zdrowie:)!
    Do Marty: kapsaicyna, jako naturalna substancja znajduje się choćby w czerwonej papryce, niekoniecznie tej modyfikowanej! Pozdrawiam:)

  17. Marta powiedział:

    Magdo, czytałam w czym sie znajduje kapsaicyna ;)

    Pytałam, czy ktoś już próbował te tabletki :)

    Pzdr!

  18. Olimpia powiedział:

    Generalnie trzeba chyba będzie poczekać troszkę na opinię użytkowników, bo z tego co wiem, to Body Fire jest w sprzedaży od 2-3 tygodni, więc niestety zbyt wcześnie jest na ocenę. Ale mam zamiar się zaopatrzyć więc pewnie napiszę :)

  19. admin powiedział:

    od jakiegoś tygodnia :)

    Marta jutro sie widzimy moze sie skusisz :)

  20. zyta powiedział:

    znalazłem opinnie o tym suplu 5kg poszło z dół ale wiadomo wszystko zalęży od diety intensywności ćwiczeń itd.
    Chwalił sobie ten spalacz

  21. konrad powiedział:

    witam!!
    artykuł pierwsza klasa, fotki też genialne;)
    mam prośbe do autorki bo widać że jest w temacie;)
    1) szukam informacji o szczepach szczurów wykorzystywanych do badań labolatoryjnych - znalazłem troche o WWPCS (pochadzącego od szczura wędrownego), o wistar więcej i o lewis minimalnie;/
    czy mogę liczyć na jakieś namiary??
    2)szukam też info o testah behawioralnych na zwierzetach labolatoryjnych

    za wszelkie info będę wdzieczny, najlepiej na maila (konwrze@o2.pl);)

    ps. wszystkiego naj z okazji Dnia Kobiet

  22. Reginasz powiedział:

    Kochani - Kapsaicyna
    ZDROWOTNE WŁAŚCIWOŚCI KAPSAICYNY - ENZYMU OSTROŚCI:

    1. Zawartość kapsaicyny i związków pokrewnych - substancji o właściwościach bakteriobójczych decyduje nie tylko o ostrości papryki. Przyrządza się z niej także maści oraz plastry, stosowane przy bólach reumatycznych i mięśniowych, które:

    - pobudzają zakończenia nerwowe
    - wywołują przekrwienie
    - rozgrzewają bolące miejsca

    2. Kapsaicyna powoduje wydzielanie endorfin (grupa hormonów peptydowych) które:

    - kształtują odczucie zakochania
    - wywołują doskonałe samopoczucie i zadowolenie z siebie (tzw. hormon szczęścia)
    - dzięki nim nie odczuwa się np. drętwienia, a nawet bólu

    3. Spożycie kapsaicyny w niewielkich ilościach ma dobroczynne działanie:

    - pobudza wydzielanie śliny
    - pobudza żołądek do produkcji kwasów trawiennych, dzięki czemu wspomaga trawienie
    - Brytyjscy naukowcy dowiedli, iż przyspiesza proces przemiany materii i może przyczyniać się do spalania większej ilości kalorii.
    - alkaloid ten, działa podobnie jak witamina A, C czy E, unieszkodliwia cząsteczki uszkadzające komórki, które podejrzewa się o przyczynianie do powstawanie chorób serca
    - z testów laboratoryjnych wynika, iż alkaloid ten, uniemożliwia substancjom toksycznym mutację komórek powodującą raka

  23. Reginasz powiedział:

    może wspomaga odchudzanie ale nie wieżcie przede wszystkim atakuje chore komórki rakowe , wiem coś na ten temat a więc zatrzymuje rozwój chorych komórek

  24. RAF powiedział:

    tak trochę przypadkiem tu trafiłem; ale widzę, że polskie piekło cały czas istnieje. oszołomy spod różnych sztandarów próbują swych sił na normalnych ludziach. Nikt wam nie broni nie stosować żadnych leków ani kosmetyków. A swoje poczucie moralności pozostawcie dla siebie i swoich, podobnych wam, znajomych.

    Brawo dla Pani Olimipi. Życze dalszych owocnych badań.

  25. mały - sprzedawca powiedział:

    co do clenburexinu treca jadlem czulem lekka cieplote ciala po 8 kapsach i trwalo to 2 dni pozniej 0 nic padaka - duzo lepiej dziala body fire z activlabu - w cenie jest bardzo podobnej, male opakowanie nawet tansze bo clen maly ksoztuje 49 a body 42 :) ale tak czy siak moim numbero uno pozostanie stack force i jego 270 mg kofy w kapsolce !

  26. rambo powiedział:

    Dokladnie!! stack force ostro grzeje,swego czasu zjechalem na nim 9 kg w miesiac i czulem ze dziala caly czas,natomiast body fire tez mialem okazje skosztowac,na poczatku nie oczekiwalem czegos szczegolnego,ale milo mnie zaskoczyl,mala cena a naprawde dziala ;) “body fire” to dowod ze nie trzeba wydawac mega duzo kasy by kupic cos konkretnego,na dzien dzisiejszy stosuje go raczej doraznie czyli tylko przed treningami (2 kaspy) mam wieksze pobudzenie i motywacje,no i zawsze jestem taki rozgrzany i gotowy do treningu,pozdrawiam :)

  27. mały - sprzedawca powiedział:

    no pamietam jak zjechales po stack forsie, ale teraz sezon masowy wiec wypadalo by zrobic pare kilo - sam mam minimum 3 kilo do zrobienia :P

  28. Milkoshake powiedział:

    Ja nie próbowałam dotąd stricte spalaczy, jedynie l-karnitynę. Ale może wypróbuję coś, ta Pani na zdjęcu bardzo ładnie wygląda;) Ale najpierw zwielokrotnię liczbę treningów, bo ostatnio różnie z tym bywa, a konsekwencję trzeba mieć w Nowym Roku!:)

Skomentuj