maja 05

Czas na teścik zupek Master Meal :)

W zasadzie to jem je już od dawna , ale teraz się podziele wrażeniami :)
A w ogóle to już troche o tym pisałem w temacie o imprezie promującej te zupki
Klikaj tutaj

No i jak obiecałem, tak pisze :)
Otóż zupki te to można powiedzieć przełom w odżywkach MRP czyli Meal RePlacement – zastępniki posiłku. Czemu przełom ?
Bo do tej pory odżywki MRP od „zwykłych” odżywek węglowodanowo-białkowych różniły się w zasadzie tym że były poporcjowane i zamiast wiadra użytkownik dostawał wygodne saszetki.
Ale nadal w środku był proszek z którego otrzymywało się mleczny koktajl o smaku standardowo wanili/czekolady.
Zupki Master Meal to po pierwsze ciepły posiłek – więc bardziej sycą – czujemy że jemy „coś konkretnego”
Po drugie są one w smakach prawdziwych zup :
rosołu

pomidorowej

i od niedawna grzybowej (jeszcze nie ma w sprzedazy jak widzicie jest to próbka którą otrzymałem od firmy activlab

Różnicę między takimi zupkami a klasycznymi gainerami opisuje ta ulotka:

Jedziemy po koleji!

Rosół tak wygląda po wsypaniu do talerza

A tak po zalaniu i zmieszaniu

Smak – bardziej nazwałbym to zupą warzywną niż rosołem , tą wersje Master Meal lubie najmniej

Pomidorowa – proch

gotowa

Smak - w przeciwieństwie do rosołu smak zupy pomidorowej jest ewidentny i co tu dużo ukrywać mi on bardzo pasuje :)

no i nowość grzybowa

i gotowa

Zwróćcie uwagę na dużą różnice – zamiast ryżu jest tutaj makaron – gwiazdki :)
Smak – jak najbardziej na plus !

Podsumowując jest to bardzo ciekawe rozwiązanie idealnie sprawdzające się w pracy czy podróży oraz gdy mleczne koktajle już nam wychodzą „bokiem” :)

Zupki Master Meal znajdziecie TUTAJ , warto wziąć cały kartonik można wtedy liczyć na dodatkowy rabat ;)

maja 03

W rozegranym w sobotę 3 maja meczu Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego (PLFA I) warszawscy Eagles pokonali Kraków Tigers 35:6.

Dla Eagles był to pierwszy mecz w lidze w tym sezonie i debiut w PLFA I 2008 wypadł dla warszawian pomyślnie. Od początku spotkania Orły narzuciły swój styl gry, czego efektem było 16 punktów zdobytych w pierwszej kwarcie.

W składzie Warsaw Eagles wyróżnił się skrzydłowy Jakub Zdun – zdobywca trzech przyłożeń po podaniach rozgrywającego Romana Iwańskiego - udanie debiutującego w PLFA na pozycji startera. W szeregach Tigers niezłe zawody rozegrał rozgrywający Daniel Levy, a Mieszko Łabuz popisał się znakomitą akcją powrotną po kopnięciu Orłów. Ta efektowna akcja na pewno zmobilizowała krakowian do lepszej gry i prawdopodobnie w jej efekcie Eagles nie byli w stanie wygrać tego spotkania wyżej.

Jedyne punkty po przerwie zdobył Szymon Pobudkiewicz po efektowej akcji powrotnej. Pobudkiewicz odzyskał straconą przez gości piłkę i wbiegł w pole punktowe rywali po 91-jardowym biegu.

Krakowianie zagrali w meczu z Orłami dużo lepiej niż prawie dokładnie rok temu, gdy Eagles w meczu ligowym rozgromili ich 62:0. Tigers zagrali też wyraźnie lepiej niż w wysoko przegranej z AZS Silesia Miners w inauguracji tegorocznych rozgrywek. Tygrysy kilkukrotnie w tym meczu były blisko pola punktowego, jednak nie potrafiły postawić kropki nad i zdobywając punkty.

W następnym meczu warszawianie zmierzą się ze swoim niespodziewanym pogromcom w półfinale PLFA 2007 AZS Silesia Miners, natomiast krakowianie podejmą Kozły Poznań w, jak się wydaje bardzo ważnym dla układu dolnej części tabeli meczu.

Warsaw Eagles – Kraków Tigers 35:6 (16:0, 12:6, 7:0, 0:0)

I kwarta
7:0 przyłożenie Jana Cenkiera po przechwyceniu piłki i 24-jardowej akcji powrotnej (podwyższenie za jeden punkt Mariusz Kwieciński)
14:0 przyłożenie Jakuba Zdunia po 6-jardowym podaniu Romana Iwańskiego (podwyższenie za jeden punkt Mariusz Kwieciński)
16:0 strata dwóch punktów przez Tigers bo złym wprowadzeniu piłki do gry w bezpośredniej bliskości pola punktowego

II kwarta
22:0 przyłożenie Jakuba Zdunia po 6-jardowym podaniu Romana Iwańskiego
22:6 przyłożenie Mieszka Łabuza po 74-jardowej akcji powrotnej po wykopie Eagles
28:6 przyłożenie Jakuba Zdunia po 27-jardowym podaniu Romana Iwańskiego

III kwarta
35:8 przyłożenie Szymona Pobudkiewicza po 91-jardowej akcji powrotnej po tym jak piłka została zgubiona przez zawodnika Tigers (podwyższenie za jeden punkt Mariusz Kwieciński)

Relacja ze strony Polskiego Związku Futbolu Amerykańskiego