lipca 15

Zapraszam do przeczytania wywiadu z Darkiem Karpińskim , Mistrzem Europy w kulturystyce , jednym z bardziej utytułowanych polskich kulturystów !

Ten wywiad przeczytacie wyłącznie na MOCNYBLOG.PL !

UWAGA !!! Przeczytaj do końca , odpowiedz na 3 proste pytania i wygraj zestaw gadżetów i darmową odżywkę !!!

Jaką ?

Zapraszam do lektury !

Co jest ważniejsze w kulturystyce? Dieta, czy ćwiczenia?

Jeżeli traktujemy kulturystykę poważnie, to obie rzeczy są ważne. Nie ma jednego bez drugiego. Cały efekt, który wypracowujemy na siłowni można zniweczyć złą dietą. Z drugiej strony nawet najbardziej optymalna dieta nie da nam pełnych rezultatów bez treningów.

Czy można utrzymać dietę bez uzupełniania jej suplementami?

Jeśli trenujemy profesjonalnie, zależy nam na postępach, na tym, by organizm się regenerował, to przy dużym obciążeniu treningowym, dieta może okazać się niewystarczająca. Trzeba ją wówczas uzupełnić suplementami. Są to skondensowane składniki, których organizm zużywa najwięcej podczas treningu kulturystycznego. Jeśli ćwiczymy rekreacyjnie, dla przyjemności, to suplementy nie są niezbędne, ale mogą pomóc. Na pewno nie zaszkodzą.

Które z suplementów uważasz za niezbędne?

To zależy, do czego są nam one potrzebne. Jeżeli “robimy rzeźbę” używamy innych suplementów, jeżeli “robimy masę”, innych. Suplementy, których powinno się używać przez cały rok, to aminokwasy, węglowodany po treningu, czyli antykataboliki. Resztę suplementów używa się w zależności od diety, od tego na co ukierunkowany jest trening.

Nawiązałeś współpracę z firmą California Fitness. Który smak ich białka przypadł Ci najbardziej do gustu?

Czekolada. Ale wszystkie dostępne smaki są bardzo dobre. Moim znajomym inne przypadły do gusty. Ale mnie najbardziej smakuje czekolada!

Jak dawkujesz kreatynę California Fitness , czy stosujesz fazę nasycania, czy jesteś zwolennikiem stałej dawki przez cały cykl?

Przyjmuję około 10 gramów kreatyny w ciągu doby, w dawkach dzielonych po 5 gram. Nie robię fazy nasycania. Kiedyś ją stosowałem, ale nie było żadnej różnicy, więc teraz stosuję stałą dawkę. Najlepiej te 10 gramów, które wydają się być optymalne dla potężnego faceta, podzielić na więcej porcji. Duża dawka jednorazowa gorzej się przyswaja.

Jaki produkt z oferty California Fitness poleciłbyś szczególnie?

Wszystkie produkty tej firmy są bardzo dobre. Jeśli bierzemy pod uwagę stosunek ceny do jakości, to najkorzystniej wypadają aminokwasy. Mają też znakomity skład. Ja sam najwięcej zjadam białka. Uzupełniam nim większość posiłków. Korzystam również ze wspomnianych aminokwasów. Tych dwóch produktów i jeszcze glutaminy używam najwięcej.

Jakie to uczucie być mistrzem Europy?

Fantastyczne! Dla każdego zawodnika zdobycie znaczącego tytułu międzynarodowego to spełnienie marzeń i ukoronowanie kariery. Jest to nagroda za wieloletnią ciężką pracę i wyrzeczenia. Nie ukrywam, że oprócz talentu i ciężkiej pracy, potrzebna jest także odrobina szczęścia. Czasem można trafić na słabiej obsadzone zawody, a czasem zdarza się, że w jakiejś kategorii spotyka się kilku mistrzów Europy i świata. Trudno wówczas się przebić, zwłaszcza zawodnikowi młodemu.

A ty takie szczęście miałeś?

Niestety, nie. Przebijałem się przez cztery lata, przy bardzo ostrej konkurencji. Ale w końcu wypracowałem sobie taką dobrą formę, że na Mistrzostwach Europy w Bratysławie udało mi się wygrać. W kategorii open startowało ze mną czterech mistrzów świata, ale udało mi się ich pokonać. Szczęście jest ważne. Bywa tak, że jest się w świetnej formie, ale na drodze stanie ktoś utytułowany i zwycięstwo jest trudne. Mnie się udało i jestem z tego powodu szczęśliwy.

Od tych mistrzostw minęło sporo czasu, to był 2006 rok… Czy planujesz wznowić starty ?

Planuje to już od zeszłego roku. Po mistrzostwach w Bratysławie zrobiłem sobie rok przerwy. Z powodu pewnych niezależnych czynników ta przerwa się przeciągnęła. W zasadzie do zdobycia pozostał mi już tylko jeden tytuł: mistrzostwo świata. Żeby się przygotować do zawodów tej rangi trzeba zgrać wiele elementów: pozyskać fundusze, “ustawić” całe życie osobiste pod te przygotowania. Chwilowo nie mogę sobie na to pozwolić. Ale mam nadzieję, że już niedługo uda mi się na tyle wszystko poukładać, żeby całkowicie zająć się przygotowaniami do startu.

Jaka jest według ciebie najważniejsza cecha u kulturysty: wytrwałość, konsekwencja, cierpliwość?

Wszystkie te cechy są bardzo ważne. Dodałbym jeszcze pracowitość, bo to naprawdę katorżnicza praca, aby być dobrym kulturystą.

Jaką radę dałbyś młodym, początkującym zawodnikom?

Najważniejsze, by byli cierpliwi, i nie porywali się za wcześnie na zbyt duże wyzwania. Młodzi ludzie często nie potrafią czekać, nadmiernie się forsują, mają tendencję do obierania drogi na skróty. Powinni uwierzyć w to, że ciężka praca kiedyś przyniesie efekt. Kulturystyka jest sportem, w którym największe sukcesy odnosi się w wieku dojrzałym. Rzadko się zdarza aby dobry wynik zdobył zawodnik dwudziestoletni. Trzeba się bardzo przyłożyć. I nie trwa to pół roku czy rok, ale o wiele dłużej. Dlatego trzeba ćwiczyć rozważnie, nie forsować się i dać organizmowi osiągnąć szczyt formy w odpowiednim wieku.

A zawody juniorów?

Sam w nich startowałem, ale ten etap nie powinien być celem samym w sobie. To tylko stadium przejściowe które prowadzi do dobrych wyników w gronie seniorów. W wieku juniora trzeba przede wszystkim zbierać doświadczenia, a nie nastawiać się na wynik. To, czy się wygra czy będzie się drugim, nie ma większego znaczenia. Pamiętam wielu chłopaków którzy ze mną startowali na mistrzostwach świata juniorów i nie zrobili kariery. Nie można nadmiernie eksploatować organizmu, trenować zbyt szybko i zbyt mocno. Bo później nie przekłada się to na dobre wyniki w gronie seniorów.

Co sądzisz o kulturystach którzy cały czas robią masę i zapominają o proporcjach?

Jest wielu takich kulturystów którzy z rozwojem swojej masy poszli bardzo daleko jak Marcus Ruhl czy Greg Kovacs. Ale oni nie zapomnieli o proporcjach, oni ich po prostu nie mają. I dlatego nadrabiają masą mięśniową. Jedynym ich sposobem aby zabłysnąć na scenie, to być dwa razy większym od zawodników, którzy mają proporcje. Tak robił Dorian Yates który też nie miał idealnie proporcjonalnej sylwetki, ale przewyższał rywali masą mięśniową. Jestem zwolennikiem sylwetek estetycznych, takich jakie prezentowali Flex Wheeler czy Shawn Ray. Kulturystyka powinna iść właśnie w takim kierunku.

Jakie masz hobby oprócz sportu?

Moim największym hobby jest sport, nie tylko kulturystyka. Zawsze był on częścią mojego życia: piłka nożna, tenis, formuła 1 i to jeszcze zanim zaczął jeździć w niej Kubica. Ostatnio odkryłem, że lubię tańczyć i zająłem się amatorsko tańcem towarzyskim. Lubię też podróże i dobrą kuchnię, eksperymenty kulinarne. Jak każdy facet interesuję się motoryzacją.

Dziękuje za wywiad i powodzenia!

A TERAZ DRODZY BLOGOWICZE KONKURS !

3 spośród prawidłowo odpowiadających osób otrzyma następujący zestaw :

:) zakręcany, szczelny i pojemny SHAKER do przygotowania i transportu odżywek

:) koszulkę z autografem DARKA KARPIŃSKIEGO

:) i UWAGA – zupełnie za darmo PUSZKĘ AMINOKWASÓW SERWATKOWYCH !!!

o takich :

Oto pytania :

1. W jakim mieście odbywały się zawody na których Darek zdobył tytuł Mistrza Europy ???
2. Który producent suplementów rozpoczął współpracę z Darkiem ???
3. Czy w sklepie MOCNYSKLEP.PL można kupić odżywki CALIFORNIA FITNESS ???

Odpowiedzi w punktach proszę udzielać w formie ‘komentarza’ do dnia 25 lipca, ze zwycięzcami skontaktuję się osobiście.

Powodzenia :)

lipca 06

Gainery (czyli pisząc fachowo odżywki węglowodanowo-białkowe) to dla wielu czarna magia. Jedni traktują je jak panaceum na osiągnięcie super masy w krótkim czasie, zapominając o zwykłym jedzeniu, inni idąc w drugą skrajność, uważają je za niepotrzebny produkt, który niczym się od jedzenia nie różni. Po co więc wydawać na niego pieniądze, skoro z powodzeniem mogę zastąpić gainera workiem ryżu i piersią z kurczaka?
Trochę tak jest, ale nie do końca.
Prawda jak zwykle leży po środku.
Podstawa to się dobrze odżywiać.
Jeść odpowiednie ilości białek i węglowodanów.

Sprawa jest prosta - chcesz być duży, musisz dostarczać organizmowi mnóstwo kalorii.

Czy da się to uzyskać z samego jedzenia?

Szczęśliwy ten kto może sobie na to pozwolić!

Mało kto ma czas, żeby sobie zrobić sześć posiłków dziennie. Praca, szkoła – nieregularny tryb życia – to powoduje , że nasza dieta odbiega od ideału. A gainer to super zbilansowane, łatwo przyswajalne i proste do przyrządzenia w każdych warunkach jedzenie w proszku.

Z drugiej strony gainer to nie jakieś cudo, po którym momentalnie przybędzie ci 15 centymetrów w bicepsie. Często słyszę pytanie: co będzie jak odstawię gainera? Dokładnie to samo, co jak rezygnujesz z drugich śniadań. Robienie cykli gainerowych, i mierzenie ile mi przybyło, to nieporozumienie. Gainer to po prostu niezbędne uzupełnienie codziennej diety. Im bliższa ona ideału tym mniej on jest potrzebny. Im słabiej się odżywiasz i choćbyś chciał to nie możesz tego zmienić – tym bardziej musisz nim wzbogacać diete !

JESTEŚ TYM CO JESZ !

UWAGA : Klikając TUTAJ znajdziecie szeroką ofertę odżywek typu „GAINER”