To się nazywa finisz !!!

W weekend Mariusz zdobył swój piąty tytuł Mistrza Świata Strongman czego nie dokonał jeszcze nikt przed nim. Po zawodach ogłosił koniec wyczynowej kariery. Kariery w której sukcesów nie brakowało , a ustępuje będąc na samym szczycie – na zawsze już pozostanie legendą !Przeczytajcie relacje z zawodów i wywiad z Mariuszem :
To się nazywa walka do ostatniego tchu. Mariusz Pudzianowski po wygraniu przedostatniej konkurencji, po przeciągnięciu ponad 40-tonowego samolotu… zemdlał z wysiłku. Mimo to w decydującej rozgrywce nie dał szans najgroźniejszemu rywalowi i po raz piąty w karierze sięgnął po tytuł najsilniejszego człowieka na świecie.
- W takich chwilach idzie się na całego, do upadłego - przyznaje najwybitniejszy od niedzieli siłacz świata. Popularny “Dominator” dokonał tego wszystkiego… na jednej nodze! Jeszcze przed eliminacjami rozgrywanych w amerykańskim Charleston zawodów odnowiła mu się bowiem kontuzja prawej łydki.
- Ból od samego początku był ogromny. Przez całe mistrzostwa jechałem na mocnych zastrzykach, tylko morfina byłaby mocniejsza. A wszystko dlatego, że pragnąłem tego tytułu jak nigdy wcześniej - przyznaje Mariusz, który jeszcze w trakcie zawodów zapewniał , że jeżeli zwycięży, to zakończy karierę.
- I nie wycofuję się z tego. To już koniec - podtrzymuje swą decyzję.
O historyczne piąte złoto Pudzianowski walczył do samego końca. Po pierwszym dniu finału do lidera, Amerykanina Dereka Poundstone’a , tracił 4 punkty. Po drugim - strata wynosiła już trzy “oczka”. A przed ostatnią konkurencją Polak był gorszy już tylko o jeden mały punkcik. Na najwyższy stopień podium Mariusz wskoczył, wrzucając na podest ostatnią, ważącą 185 kilogramów, kulę tylko trochę szybciej od amerykańskiego rywala.
- Nerwy były niesamowite. Niby już tyle lat startuję, już tyle razy byłem pierwszy, ale przed tą ostatnią konkurencją odczuwałem olbrzymią presję. Na szczęście w ostatniej chwili ogarnąłem się i wygrałem właśnie tym dużym doświadczeniem - opowiada “Dominator”.
Dwa lata temu Pudzianowski w identyczny sposób przegrał złoto.
- Historia oddała więc to, co wtedy zabrała - śmieje się. Wtedy pokonał go amerykański strażak Phil Pfister. Teraz chrapkę na poskromienie “Polskiego Potwora” - jak nazywają go fani w USA - miał policjant Poundstone.
- Szkoda, że już kończę karierę, bo może następnym razem pokonałbym hydraulika albo jakiegoś kierowcę karetki - żartuje “Pudzian”.
Mariusz przyznaje, że do zawodów nie był najlepiej przygotowany.
- Złożyło się na to kilka czynników, m.in. pięć miesięcy spędzonych w “Tańcu z gwiazdami”. No i ta kontuzja. Inni myśleli tylko o tym, by uzyskać jak najlepsze wyniki, a ja poza tym musiałem uważać na każdy stawiany krok - zdradza.
Po ostatniej konkurencji Pudzianowski cieszył się jak jeszcze nigdy wcześniej.
- Cztery poprzednie tytuły były dla kibiców, ale ten jest dla mnie! Chciałem sobie udowodnić, że jestem w stanie tego dokonać. Udało się i mogę spokojnie zająć się teraz osobistymi sprawami - dodaje najsilniejszy człowiek świata.
Mariusz Pudzianowski po morderczej walce wywalczył piąty tytuł mistrza świata strongmanów w karierze - tego nie dokonał jeszcze nikt w historii. “Dominator” wygrał i po tym sezonie zamierza zakończyć karierę!
- Wystarczy, nadźwigałem się już w życiu. Pojawię się pewnie jeszcze na jakichś zawodach, ale to będą pokazowe występy. Teraz jest czas na życie prywatne, na zabawę - zdradza.
O przejście do historii walczył ze wszystkich sił - i to dosłownie. Po jednej z ostatnich konkurencji rozgrywanych w USA mistrzostw Mariusz z wysiłku aż… zemdlał. Potrzebna była maska tlenowa.
- Zabrakło mi tchu, ale nie mogłem odpuścić i dzięki temu uporowi znów jestem najlepszy na świecie - zaznacza Pudzianowski.
Co teraz będzie robił najsilniejszy człowiek?
- Coś sobie na pewno znajdę. Teraz muszę się nacieszyć tym sukcesem, później pomyślę - odpowiada ze śmiechem “Dominator”.
Końcowa klasyfikacja MŚ
1. Mariusz Pudzianowski (Polska) - 58,5 pkt
2. Derek Poundstone (USA) - 53,5
3. Dave Ostlund (USA) - 49,5
4. Phil Pfister (USA) - 44,5
5. Travis Ortmayer (USA) - 39,5
6. Sebastian Wenta (Polska) - 38
Najwięcej tytułów w historii
1. Mariusz Pudzianowski - 5
2. Jon Pall Sigmarsson (Islandia) - 4
2. Magnus Ver Magnusson (Islandia) - 4
4. Bill Kazmaier (USA) - 3
5. Jouko Ahola (Finlandia) - 2
5. Bruce Wilhelm (USA) - 2
5. Geoff Capes (W. Brytania) - 2
Autorami wywiadu są Marta Kossecka - Rawicz i Rafał Mandes z ‘Super Expressu’
dzięki waszej czujności okazuje się że dziennikarze SE troche podkoloryzowali :
“Informacja pojawiająca się wczoraj w polskich portalach oraz na łamach „Super Expressu” nie podlegała mojej autoryzacji. Starty owszem zawieszam, ale na najbliższy miesiąc. Zależy mi na odpoczynku i jedynie o tym teraz myślę. Z pewnością wywalczony piąty tytuł Mistrza Świata gdzieś tam w głębi mnie zaspokoił, ale ostatniego słowa jeszcze nie powiedziałem. Korzystając z okazji serdecznie dziękuję za wsparcie, doping i trzymane przez wszystkich kciuki” - powiedział po przylocie do Polski Mariusz Pudzianowski.
thx Łukaszek
wrzesień 17th, 2008 at 3:12 po południu
Jedyna prawdziwa gwiazda zachodzi szkoda, ale mam nadzieję że Pudzian jeszcze w jakiś sposób sie pokaże, da o sobie znać. Jedyny prawdziwy polski sportowiec
wrzesień 17th, 2008 at 3:54 po południu
A ja dziś czytałem sprostowanie do tego wywiadu. Proszę cytat
“Informacja pojawiająca się wczoraj w polskich portalach oraz na łamach „Super Expressu” nie podlegała mojej autoryzacji. Starty owszem zawieszam, ale na najbliższy miesiąc. Zależy mi na odpoczynku i jedynie o tym teraz myślę. Z pewnością wywalczony piąty tytuł Mistrza Świata gdzieś tam w głębi mnie zaspokoił, ale ostatniego słowa jeszcze nie powiedziałem. Korzystając z okazji serdecznie dziękuję za wsparcie, doping i trzymane przez wszystkich kciuki” - powiedział po przylocie do Polski Mariusz Pudzianowski.
wrzesień 17th, 2008 at 8:18 po południu
dzięki Łukaszek !
wrzesień 17th, 2008 at 9:35 po południu
z miłą checią pooglądam pudziana dającego wycisk amerkanom dinom czy anglikom,
chyba poczuł mały niedosyt hehe
wrzesień 18th, 2008 at 10:29 przed południem
Mamy więcej niż 1 sportowca. Adam Małysz, Szymon Kołecki, Leszek Blanik, mam wymieniać dalej? To nie są gwiazdy 1 imprezy tylko ludzie na stałym wysokim poziomie sportowym
wrzesień 18th, 2008 at 3:05 po południu
admin powiedział:
wrzesień 17th, 2008 at 8:18 po południu
dzięki Łukaszek !
A niema za co odrazy wydało mi się to podejrzane że pudzian kończy
wrzesień 18th, 2008 at 4:04 po południu
Blanik to w czym startuje bo jakos nie kojarze ??
No znalazłoby sie w sumie otylia choćby nawet, czy korzeniowski, ale to wszystko jest mało !! Trzeba stwarzać od małego warunki do rozwoju żeby Polska liczyła sie na arenie dopuki sie to nie zmieni będziemy na szarym końcu

wrzesień 18th, 2008 at 4:15 po południu
Leszek Blanik - zrobił teraz ‘złoto’ na Igrzyskach w gimnastyce sportowej.
Otylii i Korzeniowskiego akurat nie uważam za takich super sportowców!
wrzesień 18th, 2008 at 4:39 po południu
no super wiadome że nie, ale swego czasu na najwyższym podium stawali
vito nie myślałeś żeby forum założyć ??
październik 3rd, 2008 at 10:54 po południu
Chyle czoła przed mistrzem jestem przekonany że nie prędko ktoś powtórz tak wspaniałe rezultaty jakie dokonał Mariusz
październik 6th, 2008 at 10:12 po południu
zdjecie bez kodu
październik 7th, 2008 at 8:47 po południu
co sie okazało mariusz powraca
listopad 5th, 2008 at 3:32 po południu
Jest niedościgniony


Zasłużył na to, gdyż jest znakomity… Nie dość że siły miał za trzech to jeszcze ta sylwetka przez całą jego karierę
Zawsze uśmiechnięty i szczęśliwy, takich ludzi więcej by się w Polsce przydało, a może wkońcu ktoś by o “nas” usłyszał