W niedziele był Cracovia Maraton a przy nim mini-maraton , w którym pobiegłem , więc wrzucam mini-foto-relacje !
Zacznijmy od przypomnienia tego co się działo 2 lata temu (jakoś nie wrzuciłem tych fotek do tej pory)
przygotowania w domku

lans na mecie

lans,lans,lans ![]()

parę kg mniej , i deszczowa pogoda !
No i wróćmy do roku 2009
zapisy

opłata startowa

próba chipa – działa

wśród licznych atrakcji – stoisko olimpa

no i ten dzień, ludzie zaczynają się gromadzić na starcie

no ja hehe

są dziewczyny

i dziewczynki

start!

salwę startową oddało bractwo kurkowe

rzut okiem w lewo, meta się wydaje tak blisko ![]()

dziewczyny wymiękły

nareszcie meta, umieram ![]()

lans
:)

wbijam na masaż

co 2 masażystki to nie jedna ![]()

czas na izotonik

i batoniki węglowodanowe z karnityną

szybko, uzupełnić glikogen

minimum 2 jem!!!

lans

LANSSSS

akurat jak się ogarnąłem to zwycięzca „dużego” maratonu, Julius już dobiegł do mety

leci jak na skrzydłach

2 godziny później wracam do domku… a tu dalej biegną

wszędzie izotoniki ![]()

no i to by było na tyle, naprawdę bardzo bardzo każdemu polecam uprawiać wszelkie możliwe sporty i brać udział w sportowej rywalizacji , to zupełnie co innego niż lampienie się w tivika !!!
naprawdę warto czynnie uczestniczyć nawet jeśli chodzi tylko o dobiegnięcie , a nie zwycięstwo!!!






































Najświeższe komentarze