października 31

Z dumą oznajmiam że drużyna Futbolu Amerykańskiego KRAKÓW KNIGHTS zyskała nowych partnerów , a są nimi (nie zgadniecie) MOCNYSKLEP.PL & MOCNYBLOG.PL !!!

Od teraz zawodnicy tej drużyny będą mieli dostęp do najmocniejszych suplementów , a ekipa MOCNEGOBLOGA zadba o to żeby w necie było o Nowohuckich Rycerzach głośno!

Już teraz zapraszam na strone Rycerzy: KLIK !

A teraz wróćmy trochę wstecz 12 września 2009 , stadion w Nowinach pod Kielcami , mecz PLFA2
Scyzory Kielce vs Kraków Knights

TUTAJ możecie obejrzeć obszerne fragmenty.

Kilka moich fotek:

Koszulki przygotowane

Cichy bohater meczu – napój izotoniczny HOT :)

Woda już czeka na „dosypke” :)

poszło!

18 litrów z kilograma proszku !!!

Chłopaki się rozgrzewają, napój czeka , wprawne oko dostrzeże Dominatora

Skupienie przed walką:

Pić czystą wode gdy można izotonik ???

Sideline

Nawet kibice nie oparli się pomarańczowemu orzeźwieniu :)

TO CHYBA NIE WYMAGA KOMENTARZA!

Rycerze chętnie odwiedzają MOCNYSKLEP !

Wiadomo przerwa zimowa , trzeba wybrać jakiegoś gainerka na masę ;)

października 28

TUTAJ znajdziecie spotkania rozegrane przed derbami Krakowa,
zresztą o samych derbach TUTAJ ,

a to wyniki kolejnych meczy aż do końca rundy zasadniczej

Bielawa Owls—-Scyzory Kielce…..33:6
Sioux Kraków Tigers—-Kraków Knights….44:8
Warsaw Spartans—-Radom Rocks….53:0
Griffons AP Słupsk—-Torpedy Łódź….0:69
Mustangs Płock—-1.KFA Fireballs Wlkp….6:0
Zagłębie Steelers Interpromex—-Bielawa Owls….28:15
Czerwone Byki Poznań—-Warsaw Spartans….14:34
Scyzory Kielce—-Warriors Ruda Śląska….18:45
Kraków Knights—-Gliwice Lions….35:26
Zagłębie Steelers Interpromex—-Scyzory Kielce….82:6
riffons AP Słupsk—-Czerwone Byki Poznań….0:50
Bielawa Owls—-Gliwice Lions….40:0
1.KFA Fireballs Wlkp.—-Radom Rocks….16:7
Torpedy Łódź—-Warsaw Spartans….16:22
Kraków Knights—-Warriors Ruda Śląska….30:28
Sioux Kraków Tigers—-Zagłębie Steelers Interpromex….30:6
Mustangs Płock—-Griffons AP Słupsk….81:0
Warriors Ruda Śląska—-Bielawa Owls….0:19
Radom Rocks—-Torpedy Łódź….0:20
Scyzory Kielce—-Kraków Knights….7:49
Gliwice Lions—-Sioux Kraków Tigers….20:54
Warsaw Spartans—-1.KFA Fireballs Wlkp….13:16
Czerwone Byki Poznań—-Mustangs Płock…25:12

Tak się zakończył sezon zasadniczy

sytuacja w tabeli wygląda następująco:

Do playoffów przeszły pierwsze tzy drużyny z każdej grupy , najpierw odbyła się tzw. runda dzikich kart gdzie trzecia drużyna grupy północnej (Warsaw Spartans) spotkała się z drugą drużyną grupy południowej (Zagłębie Steelers) o wejście do półfinału. Wygrali Steelersi 27 do 7.

W drugim spotkaniu tej rundy trzecia drużyna grupy południowej (Bielawa Owls) spotkała się z drugą drużyną grupy północnej (Mustangs Płock) – wygrała Bielawa 26 do 6.

W półfinałach zwycięzcy grup spotkali się ze zwycięzcami rundy dzikich kart.

Tigersi pokonali Bielawę 24 do zera, a Steelersi wygrali z Torpedami 23 do 20.

Rozegrano mecz o trzecie miejsce , który miał ogromne znaczenie zwycięzca zagra w barażu z przedostatnią drużyną PLFA 1 – ma szanse na awans do ekstraklasy.

Torpedy pokonały Bielawę 20 do 14 i to oni zagrają z Devils Wrocław o miejsce w pierwszej lidze.

I wreszcie wielki finał obie drużyny mocno się do niego szykowały a w necie trwała „wojna podjazdowa”

Miałem dać relację ze strony PZFA, ale na stronce Zagłębia znalazłem bardziej emocjonującą !

Steelersi stanęli na wysokości zadania i pokonali Sioux Kraków Tigers w meczu finałowym Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego II.
Stawka meczu była wysoka - bezpośredni awans do ekstraklasy oraz udowodnienie sobie samym oraz kibicom, że wcześniejsza przegrana w Krakowie to “wypadek przy pracy”.
Faworyzowana drużyna Tigersów nie spodziewała się, iż napotka na taki opór naszych zawodników i uległa 27:20.
Mecz od początku był emocjonującym widowiskiem zarówno ze względu na postawę obu drużyn, jak i “walkę” na trybunach… Atut własnego boiska oraz doping dużej, dobrze zorganizowanej grupy kibiców Tigersów spowodowały, iż gospodarze już w 8 minucie wykorzystali błąd Steelersów i po przechwycie oraz 35 jardowej akcji biegowej prowadzili 8:0 (po podwyższeniu za 2 punkty). Zawodnikiem, który wyrwał nam punkty był Piotr Jaszczyński, podwyższał Dawid Rechul. Tak, jak można się było spodziewać Tigersi konsekwentnie wyprowadzali akcje biegowe, które zakończyły się zdobyciem przez Macieja Ginalskiego drugiego przyłożenia. Pierwsza kwarta zakończyła się więc wynikiem 14:0 dla gospodarzy.

Trzeba dodać, iż boisko na “juvenii” nie rozpieszczało Steelersów, którzy nie są przyzwyczajeni do gry na “grząskim” terenie, i jeszcze przed meczem mieli obawy o stan płyty. W drugiej kwarcie spotkania, nasza formacja ofensywna starała się przesuwać jard po jardzie w kierunku pola punktowego Tigersów. Akcje podaniowe nie przynosiły efektu, gdyż obrona Tigers szczelnie kryła skrzydłowych, chociaż kilka razy Mariusz Ostapowicz i Jacek Szafran byli bliscy złapania piłki po długich podaniach “Krzela”. Kontaktowe punkty zdobył ten ostatni, “nasz” rozgrywający, który jak powiedział przed meczem: “…ma coś do udowodnienia…”. Przebiegł 5 jardów i nie mając do kogo podać futbolówki wbiegł w pole punktowe rywala. Jest 14:7. Tigersi konsekwentnie napierali na naszą defensywę przez następne minuty i zagrzewani przez “komentatora” spotkania :-) oraz kibiców zdobyli kolejne przyłożenie. 18 jardowe podanie od Filipa Mościckiego łapie Sławomir Wędzicha. Tak kończy się pierwsza połowa 20 do 7 dla gospodarzy.

W drugiej części meczu “obudzili” się nasi kibice, którzy wspierani przez Zawodników Miners chyba ponownie uwierzyli w Drużynę Zagłębia i w moc swoich gardeł. Skutecznie zagłuszali miejscowych kibiców, co dodało skrzydeł ofensywie hutników. Trener Mirosław Banasik z pewnością “pouczył” swoich podopiecznych jak powinna wyglądać gra w tej połowie, co zaowocowało kolejnymi punktami. Obrońcy Tigersów skutecznie blokowali podania Krzelowskiego, ale nie zdołali zablokować jego samego i po 12 jardowym biegu zdobył 2-gie przyłożenie! Marcel Kramarczyk niezawodnie podwyższył za 1 punkt i na tablicy pod koniec trzeciej kwarty mieliśmy 20:14.

Ostatnia kwarta meczu to solidna dawka dobrej, twardej gry po stronie obu drużyn. Tigersi chyba nie wytrzymali kondycyjnie tego meczu i kilku graczy opuściło boisko po starciu z naszymi blokującymi. Doskonale grająca formacja defence Steelersów skutecznie dezorganizowała grę Krakowa i dorobek punktowy po ich stronie nie uległ zmianie. Za to ofensywa “naszych” nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa…Michał Krzelowski podaje do Macieja Szczerby i obejmujemy prowadzenie 21:20 Ostatnie minuty dłużyły się niemiłosiernie, nerwowo spoglądaliśmy na zegarki, a Steelersi próbowali różnymi zagraniami podwyższyć wynik spotkania. Kibice ujrzeli całą gamę zagrywek, akcje biegowe, podania… i właśnie po jednej z nich, Mariusz Ostapowicz uwolnił się od obrońców i po 6-cio jardowym biegu wpisał się na listę punktujących. Tigers Kraków rzucił się do odrabiania strat i piękne 60-cio jardowe podanie zostało złapane niedaleko naszej strefy punktowej. Niestety popełniali dużo błędów w końcówce meczu i “Srebrno-czarni” (lekko przybrudzeni błotkiem) cieszyli się ze zwycięstwa po końcowym gwizdku sędziego. Hura!

Trzeba pochwalić niewątpliwie zawodników, którzy jak zwykle wyróżniali się na boisku:… ale nie wymienię ich nazwisk ponieważ cała drużyna zasługuje na pochwałę.
Gdyby nie postawa wszystkich zawodników, każdej z formacji, sukces nie byłby możliwy.

Dlatego dziękujemy WSZYSTKIM bez wyjątku za grę do ostatniego gwizdka i twardą walkę o każdy cal boiska.
Brawo!!! pokazaliście, że macie charakter! Oby tak dalej.
Nie sposób pominąć także roli Trenera - Mirosława Banasika, który pomimo trudności doprowadził drużynę tak daleko.
Wielkie dzięki dla Szymona Widery, bez którego drużyny STEELERSÓW nie byłoby na spotrowe jmapie Polski !

p.s.
Ciekawe okrzyki jakimi zagrzewali Was kibice (mogliście nie słyszeć):
“hary pokaż bary”
“steelers do roboty Tigers to tylko koty” :-)

Sioux Kraków Tigers – Zagłębie Steelers Interpromex 20:27 (14:0, 6:7, 0:7, 0:13)

I kwarta
8:0 przyłożenie Piotra Jaszczyńskiego po 35-jardowej akcji powrotnej po przechwycie (podwyższenie za dwa punkty Dawid Rechul)
14:0 przyłożenie Macieja Ginalskiego po dwujardowej akcji biegowej

II kwarta
14:7 przyłożenie Michała Krzelowskiego po pięciojardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Marcel Kramarczyk)
20:7 przyłożenie Sławomira Wędzichy po 18-jardowej podaniu od Filipa Mościckiego

III kwarta
20:14 przyłożenie Michała Krzelowskiego po 12-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za jeden punkt Marcel Kramarczyk)

IV kwarta
20:21 przyłożenie Macieja Szczerby po sześciojardowym podaniu od Michała Krzelowskiego (podwyższenie za jeden punkt Marcel Kramarczyk)
20:27 przyłożenie Mariusza Ostapowicza po sześciojardowej akcji biegowej

Puchar w rękach trenera Steelers!

Przyznam, że wynik mnie lekko zaskoczył Tigersi wygrali wszystkie spotkania w tym sezonie w tym także i ze Steelersami (w rundzie zasadniczej) no ale Playoffy rządzą się swoimi prawami i to Zagłębie Steelers bezpośrednio awansuje do pierwszej ligi, Tigersi będą mieli na to szanse w barażu z ostatnią drużyną PLFA 1

Jak ogromny postęp wykonało Zagłębie Steelers widać jeśli sobie przypomnimy przedsezonowy mecz z marca ubiegłego roku w którym zresztą grałem , jaki był wynik możecie sprawdzić TUTAJ

października 26

Przyznam że sam nie wiedziałem do końca jak to będzie , i Wy z tego co widze po komentarzach – też nie!

Z jednej strony Adamek – mistrz świata w dwóch wagach – bokser na pewno lepszy , z drugiej strony przewaga 20kg masy (i siły) no i cała ta legenda…

Jednak Adamek pokazał klasę i myślę że będziemy mieć jeszcze pociechę z tego boksera !

Parę fotek z soboty:

Tomek – swój chłop zwycięstwo świętował w gronie rodzinnym!

Następna walka w „ciężkiej” na przełomie stycznia/lutego!

A do Ziggiego (menago Gołoty) dzwoni RIDDICK BOWIE !!!!

co to będzie, co to będzie ?!?!

października 24

Już dzisiaj wieczorem rękawice skrzyżują Andrzej Gołota i Tomek Adamek !

Kto wygra ?

Różnica wagi jest ogromna – 20 kilogramów

ehh Pamiętam jak Andrzej lał Riddicka Bowe , pamiętam te emocje i nieprzespane noce…

ale były też powiedzmy sobie szczerze momenty żenujące , Adamek jednak formę ma równiejszą , ale czy to wystarczy aby wejść w wyższą wagę ?

Zobaczymy wieczorem !

października 22

TUTAJ znajdziecie spotkania rozegrane przed przerwą wakacyjną , teraz w telegraficznym skrócie

Minersi pokonali Białystok 50 do zera
Kozły Husarię 26 do 8
Devilsi wygrali z Eagles 13 – 9
Seahawks ograli The Crew 13 do 7
Minersi pokonali Seahawks 7 do 2
Kozły – Devils 22 do 14
The Crew z Husarią 18 – 6
i Eagles Lowlandersów 53 do 6

Tak się zakończył sezon zasadniczy

sytuacja w tabeli wygląda następująco:

Devilsi zagrają w barażach o pozostanie w PLFA1 z 3 drużyną PLFA2 , a Lowlanders z 2 drużyną PLFA2.

Do playoffów przeszły pierwsze cztery drużyny gdzie w półfinałach spotkały się The Crew Wrocław z Kozłami Poznań , Wrocławianie wygrali 18 do 6, a w drugim Silesia Miners z Warsaw Eagles, po bardzo wyrównanym meczu 31 do 26 wygrali Minersi.

I wreszcie wielki finał !

A oto relacja z niego ze strony PZFA:

Mamy nowego mistrza polski w futbolu amerykańskim! W finałowym meczu Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego w Warszawie, tytuł wywalczyła drużyna AZS Silesia Miners pokonując The Crew Wrocław 18:7. Historia z roku 2007 nie powtórzyła się i tym razem z konfrontacji wyszli zwycięsko zawodnicy ze Śląska.

A wszystko zaczęło się trzy lata temu. W swoim debiutanckim sezonie Górnicy zaprezentowali się znakomicie. W półfinale zwyciężyli Warsaw Eagles i zaskakując wszystkich znaleźli się w finale. Wicemistrzostwo w roku 2007 zastąpione zostało aż szóstym miejscem rok później, aby w kolejnym sezonie wspiąć się na sam szczyt.

Na boisku…
Samo spotkanie było popisem formacji defensywnych obu drużyn. Jak powszechnie wiadomo to właśnie obrona zdobywa mistrzostwa (w przeciwieństwie do ataku, który… sprzedaje bilety) i zespoły mocno wzięły sobie tę maksymę do serca w tym meczu. Bardzo dobrze dysponowani tego dnia obrońcy długo nie pozwalali na żadną skuteczną akcję w ataku. Pierwsza kwarta to dużo niekompletnych podań i krótkich biegów po obu stronach. Formacje ataku Miners i The Crew nie mogły znaleźć swojego rytmu i bardzo często ich akcje kończyły się odkopnięciami piłki.

Po jednej z takich właśnie zagrań, obrona Górników zdobyła przyłożenie. Punt wrocławian został zablokowany i piłkę w end zone przejął Tadeusz Oko. W drugiej odsłonie spotkania The Crew zabrało się aktywnie do odrabiania strat. Punkty stracone w dosyć niecodzienny sposób podziałały na nich pobudzająco i zaczęli lepiej prezentować się w ataku. Rozgrywający The Crew Rafał Łysiak, próbował różnych zagrań, szukał swoich skrzydłowych aby urozmaicić grę i rozrzucić obronę Miners. Spychani sukcesywnie pod własne pole punktowe Górnicy, popełnili przy odkopnięciu ten sam błąd co rywale i The Crew odzyskało piłkę wprawdzie nie w polu puntkowym, lecz bardzo blisko niego. W kolejnej akcji Rafał Łysiak skutecznie dograł do Piotra Nawrota i po celnym podwyższeniu za jeden punkt Załoga wyszła na prowadzenie w meczu.

Po przerwie od bardzo mocnego uderzenia rozpoczęli Górnicy. Drużyna Miners wygrała losowanie stron na początku spotkania, lecz przeniosła swój wybór na trzecią kwartę. Okazało się to strzałem w dziesiątkę! Po przerwie Miners wybrali odbiór piłki, którą złapał Artur Loncierz. Dzięki znakomitym blokom kolegów wprowadził futbolówkę w pole punktowe przeciwnika. W tej samej kwarcie swoje punkty dołożył MVP całego spotkania Grzegorz Suder. Eksploatowany bardzo intensywnie przez cały mecz running back Górników, zdobył w końcu swoje upragnione punkty tego dnia. Czwarta kwarta to powtórka pierwszej odsłony spotkania. Dużo walki, zaangażowania i determinacji, kończącej się na linii defensywnej przeciwnika.

…i poza nim
Po raz trzeci z rzędu mamy sytuację, gdy w miejscu rozegrania finału, w meczu nie występuje drużyna z tego miasta. Tak było dwa lata temu na Marymoncie, w zeszłym roku we Wrocławiu, i teraz ponownie w Warszawie. Jak to wpływa na frekwencję, to zapewne temat na osobną analizę. Wszak na razie futbol mocno związany jest z lokalnymi grupami fanów i sympatyków, którzy lubią oglądać swój zespół w akcji. Zasada ta zdaje się nie dotyczyć kibiców AZS Silesia Miners. Kto był, wie o czym mowa. Jak zawsze dobrze zorganizowana, barwna i wesoła grupa Miners Nation była zdecydowanie najgłośniejsza na stadionie. Śpiewom, okrzykom i różnej maści innych dźwięków nie było końca. Szczególnie w drugiej połowie, gdy zwycięstwo Miners było coraz bliższe.

Atrakcje około boiskowe mogły zadowolić nawet najbardziej wybrednych fanów. Tempo, z jakim znikały darmowe gadżety (koszulkę za 1 zł można śmiało nazwać darmową) wskazuje iż jest duże pole do popisu dla tak drużyn jak i związku w tej materii. Kto zgłodniał, mógł coś przekąsić, kogo złapało pragnienie – miał szansę je ugasić. Telebim z profesjonalnie zmontowanym materiałem i powtórkami dawał szansę na bliższe przyjrzenie się akcjom. Całości atrakcyjności dodawał jak zawsze przyjemny dla oka występ Sista Crew.

Mecz Tolerancji zebrał na stadionie RKS Marymont ponad tysięczną publiczność. Mecz finałowy był prowadzony przez Waldemara Kastę i Akiego Jonesa, a mecz komentował Jędrzej Stęszewski. Według opinii uczestników impreza była bardzo udana. Tytuł powędrował do Katowic i tym samym AZS Silesia Miners zostali trzecim zespołem w historii, który sięgnął po to trofeum. Kolejne spotkania o mistrzostwo kraju dopiero w przyszłym roku. Jaki będzie kolejny sezon – zależy głównie od tego jak szybko zawodnicy zaczną się do niego przygotowywać.

Aleksander Rutkowski
Biuro Prasowe PLFA

trochę fotek z finału:

Ja osobiście cieszę się że Silesia sprawiła powiedzmy to sobie szczerze dużą niespodziankę , miałem przyjemność spotkać się z nimi na boisku choć wynik nie był dla nas zbyt przyjemny :)

Możecie o tym poczytać TUTAJ

października 20

Jenson Button mistrzem świata – to już pewne!
Klasyfikacja zespołowa dla Brawn GP!
Podium Roberta!

Ogólnie fantastyczne widowisko !!!

wyniki:

klasyfikacja:

klasyfikacja konstruktorów:

października 19

znalazłem fajną ankietkę dla “zjadaczy supli” :

KLIKNIJ I WYPEŁNIJ ANKIETKĘ

przy okazji wszystkim chciałbym polecić bodaj najfajniejszy sklepik z nimi:

WWW.MOCNYSKLEP.PL

znacie ?

października 17

Co tu dużo pisać eliminacje już za nami , tabela mówi sama za siebie , lepsi byliśmy tylko od San Marino (szacunek dla nich) a przecież nie mieliśmy w grupie Brazylii ani Niemiec…

Czy nie zalewa was krew jak widzicie tych komunistów ?

Te zadowolone z siebie gęby ?

realizują plan…

a jeszcze nasz „kapitan” wyraził chęć przyjęcia kapuchy od Słowenii żeby się w ogóle postarać…

cytuje:

„Przed Słowacją jest “smaczek”, oni muszą zdobyć punkt, żeby wyprzedzili Słoweńców. Czekamy więc na motywację ze strony Słoweńców. Jeśli chcą byśmy zagrali z jeszcze większym charakterem niż zamierzamy, niech dzwonią do naszej federacji i złożą jakąś ofertę.”

pozwolę sobie zacytować klasyka :

WIECIE, CO ROBIĆ, NIE ?!
WIECIE, CO Z NIMI ZROBIĆ, NIE !?!?

października 08

Zwycięzco - sprawdź swojego maila :)

Graty :)

października 07

Skąd się wzięła ta seria wyścigowa?

Pomysł na tą serie powstał w głowach grupy właścicieli starszych Porsche którzy w towarzyskiej atmosferze chcieli porywalizować w bardziej wyrównanym gronie niż z np. nowymi Carrerami Gt3, jak to było do tego sezonu w ramach pucharu Porsche Klub Polska.

Bazą był cykl imprez Classic Auto Cup w ramach którego została stworzona osobna grupa Porsche , co pozwoliło bardzo ułatwić logistykę zawodów.

Oprócz 3 imprez Classic Auto do pucharu wchodzi kończąca sezon ’samodzielna’ impreza na torze Wyrazów pod Częstochową oraz, co wyszło dość spontanicznie dodatkowo wyścigi na Torze Poznań w ramach zlotu Porsche Klub Polska.

Kalendarz zawodów :

23.05.2009 - Tor w Tychach
20.06.2009 - Tor w Ułężu
15.08.2009 - Tor w Kielcach
06.09.2009 - Tor w Poznaniu
26.09.2009 - Tor w Wyrazowie

ja się załapałem niestety tylko na ostatnie zawody, a to parę zdjęć mojego bolidu:

Zawody zostały podzielone na 3 klasy :

poniżej 2000cm3 pojemność silnika (porsche 924)
poniżej 2700cm3 pojemność silnika (porsche 924S, 924 Turbo, 944, 944s)
powyżej 2700cm3 pojemność silnika ( wszystkie mocniejsze niż powyższe – klasa „open” )

Oto zwycięzcy eliminacji w Tychach:

zwycięzca w klasie poniżej 2000cm3 Waldemar Śliwka

zwycięzca w klasie poniżej 2700cm3 Piotr Paluszek

zwycięzca w klasie powyżej 2700cm3 Piotr Dąbrowski

a teraz kilka zdjęć z serii “jak on to zrobił”

parę słów od autora tego wyczynu:

“Jak to zrobiłem sam nie wiem. Już dzień przed wyjazdem jak montowałem pas dolny świeżo od lakiernika czułem, że długo w takim stanie nie będzie. Co niektóre osoby nawet mówiły że kuszę los. No i coś wisiało w powietrzu (nie tylko auto:???.
Najlepsze jest to, że z lakierniczych usterek tylko pas dolny uszkodzony. Jeśli chodzi o pozostałe szkody to po szczegółowych oględzinach koszt powinien zamknąć się spokojnie w 1500 zł razem z lawetą. Miałem dużo szczęścia, mogło skończyć się kasacją auta. Do wymiany: belka pod silnikiem, miska olejowa( poszukuję z czujnikiem poziomu oleju, zwykłą mam już w rezerwie), napinacz kompresora, przewody hamulcowe, pas dolny, zgięte mocowania stabilizatora, dziura, a raczej przecięcie wielkości ok 4 cm w podłodze pasażera, wydech do prostowania.
Poza tym trochę stresu i brak zaliczonej imprezy do klasyfikacji pucharu
Potraktujcie to jako przestrogę. Porsche to szybkie auta i trzeba podchodzić do takich imprez z rozsądkiem. Rezygnować z takich imprez jednak nie mam zamiaru. Szkoda mi jednak na tak trudne trasy takiego egzemplarza jak mój.”

i panorama ‘rodzinna’ :)

A to już zwycięzcy eliminacji w Ułężu:

zwycięzca klasy poniżej 2000cm3 Michał Ciachowski

zwycięzca klasy poniżej 2700cm3 Karol Serafinski

zwycięzca klasy powyżej 2700cm3 Jerzy Marcinkowski

kto powiedział, że autka nie maja ludzkich uczuć (i apetytu) ?

Zwycięzcy eliminacji w Kielcach:

zwycięzca w klasie poniżej 2000cm3 Waldemar Śliwka

zwycięzca w klasie poniżej 2700cm3 Piotr Paluszek

zwycięzca w klasie powyżej 2700cm3 Piotr Dąbrowski

ponieważ tak jak wspominałem te 3 imprezy toczyły się “podpięte” pod Classicauto Cup , rywalizowały naprawdę ciekawe maszyny :

Zwycięzcy z Poznania:

zwycięzca w klasie poniżej 2000cm3 Michal Ciachowski

zwycięzca w klasie poniżej 2700cm3 Piotr Paluszek

zwycięzca w klasie powyżej 2700cm3 Paweł Wójtowicz

zawody odbyły się w ramach X zlotu Porsche Klub Polska więc pojawiło się sporo ciekawych prosiaków:

Wreszcie nadszedł czas imprezy w Wyrazowie – pierwszej w której brałem udział !!!
no cóż mogę powiedzieć , ściganie sie wyścigowym autem po torze to niesamowite wrażenie, choć akurat ten tor w Wyrazowie jest malutki i bardzo kręty ciężko się rozpędzić, bo króciutkie proste i ciągłe zakręty, to zdjęcie toru z lotu ptaka:

parę fotek z moich przejazdów

no i zwycięzcy

zwycięzca w poniżej 2000 Michał Ciachowski

zwycięzca w poniżej 2700 Piotr Paluszek

zwyciezca w powyżej 2700 Tomasz Nalewczyński

Klasyfikację generalną wygrał w poniżej 2000 Michał Ciachowski (Porsche 924), do 2700 Piotr Paluszek (Porsche 944), a powyżej 2700 Piotr Dąbrowski (Porsche 911).

Warto dodać że czołówka ma ostro przerabiane autka , głównie chodzi o zmniejszenie masy co przy zachowaniu mocy daje znacznie lepsze osiągi.

Jak zwykle na tego typu imprezach “gościnnie” pojawiło się wiele ciekawych furek:

Całość była zwieńczona całonocną imprezą w sportowym gronie i całkiem „niesportowej” atmosferze, widok z kibla w moteliku na drugi dzien rano – bezcenne :)

Naprawdę organizatorzy spisali się SUPER i mam nadzieję w przyszłym sezonie troche więcej pojeździć :)