sierpnia 21

Wredny Japończyk

 

Tak właśnie mówił na ten trening jeden z moich podopiecznych, który aż pałał entuzjazmem na samą myśl o tych 4 minutowych interwałach :)

 

a tak wyglądał po tych 4 minutach ;)

 

 

 

 

Izumi Tabata to jednak kawał ch*ja jest ;) #tabata #hiit #mocnytrening #mocnytrener #potreningu #zajechanyklient #mcfit #workout #gym #fatburning #dhwanda

Post udostępniony przez Witek Kurdziel (@superwitek)

 

 

Czemu Japończyk ?

 

Bo mówimy o Panu Izumim Tabacie urodzonym w 1956 roku w Japonii.

 

Czemu wredny ?

 

Bo stworzył 4 minutowy interwałowy protokół treningowy którym szlifował wydolność tlenową i beztlenową (naraz!) japońskich olimpijczyków, przy okazji wpływając też na obniżenie poziomu tkanki tłuszczowej w organizmie !

 

Nieźle co ?

 

Trening ten nazwano na jego cześć TABATĄ

 

Zasady są proste jest to trening polegający na naprzemiennych interwałach 20 sekund pracy,10 sekund odpoczynku (w sumie 30 sekund) powtarzanych 8 razy (łącznie 4 minuty) , oczywiście całość poprzedzamy delikatną rozgrzewką, a kończymy cool downem.

 

 

W modelowym treningu wybiera się jedno ćwiczenie angażujące większość grup mięśniowych np. ergometr wioślarski, kolarski, bieg bokserski, burpees itp.

 

Z biegiem lat powstało wiele modyfikacji (których puryści już nie uznają za tabatę zresztą) jak np. łączenie kilku ćwiczeń w jeden trening.

 

Moim zdaniem , maksymalna ilość ćwiczeń to dwa, inaczej faktycznie , za dużo mięśni odpoczywa podczas poszczególnych interwałów, poza tym pod presją czasu łatwo sobie pomylić ćwiczenia.

 

Jak wygląda przebieg treningu ?

Bardzo prosto: ustawiamy timer (są specjalne apki na telefony, które odmierzają zarówno czas pracy jak i odpoczynku, nie trzeba tego podczas treningu kontrolować)

 

Wybieramy ćwiczenie , czas START i lecimy 20 sekund na abolutnego maksa do odcięcia ! Aż timer wyda sygnał do odpoczynku, potem 10 sekund nie robimy NIC , dzwonek i od nowa 20 sekund zapie….nia , i znowu 10 sek odpoczynku , i tak 8 razy aż miną 4 minuty.

 

Nic prostszego ? - Spróbujcie !

 

A czemu to tak wspaniale działa ?

 

Oczywiście podczas tak krótkiego wysiłki nie spalimy jakiejś znaczącej ilości kalorii , ale kumulacja zmęczenia która następuje podczas kolejnych interwałów powoduje zaciągnięcie długu tlenowego, który będziemy spłacać jeszcze kilka godzin po zakończeniu treningu.

Spłacać czym? Ano tłuszczem :)

 

Dziękuje, dowidzenia !

A raczej SAYONARA !

 

 

 

p.s. dostałem kilka pytań na pw jaki suplement najbardziej pomoże poprawić możliwości w tego typu treningu, będzie to oczywiście BETA-ALANINA