lutego 13

tuż po tamtym filmiku przypomniałem sobie tę historię

lutego 12

obadajcie jak nam upłynęła jazda do Wrocławia na targi fitness i debiuty przy okazji link

LOKOWANE PRODUKTY

lutego 10

szukaj wśród naszej oferty Amixa

lutego 08

A więc ruszamy z mini serią poradników o suplach.
Na pierwszy rzut leci kreatyna :) ❗️
Jak wiadomo jest prawdopodobnie najskuteczniejszym suplementem i najbardziej przebadanym, który potrafi w dość
krótkim czasie zwiększyć siłe i wytrzymałość mięśni.

Czym jest i co robi kreatyna?
A więc jest związkiem cheminczmym, składającym się z 3 aminokwasów:argininy, glicyny oraz metioniny, który jest
produkowany w naszym organiźmie głównie w wątrobie.Kreatyna w połączeniu z fosforanem tworzy fosfokreatynę która po
przez rozpad w komórkach mięsniowych tworzy ATP czyli energię co powoduje jej dość szybkie uwalnianie a tym samym
zużywanie kreatyny, która wystarcza w czasie wysiłku maksymalnego dosłownie na 6 sekund.
Oznacza to że suplementacja sportowca w kreatynę jest praktycznie niezbędna i bez niej organizm nie potrafiłby
funkcjonować na pełnych obrotach.
Oczywiście kreatyna występuje w naturalnych produktach dostępnych w sklepach np.wołowina,ryby lecz ilości zawarte w tych produktach są niewielkie i żeby uzupełnić jej braki, musielibyśmy je jeść w bardzo dużych ilościach,dlatego najlepszym wyborem będzie właśnie suplementacja.

Jeśli chodzi o dawkowanie kreatyny “najbezpieczniejszą” ilością będzie codzienna suplementacja 3g-5g niezależnie czy
w danym dniu ćwiczymy czy też nie, byleby utrzymać w stałym stopniu jej działanie anaboliczne ,przyjmowanie natomiast większej ilości kreatyny nie ma większego sensu ponieważ nadmiar kreatyny ląduje w systemie kanalizacji miejskiej razem z moczem.
W dni nie treningowe możemy ją przyjmować rano na czczo bądź po posiłku natomiast w dni treningowe przyjmowanie
kreatyny najkorzystniej wypada w trakcie przyjmowania po skończonym treningu węglowodanów prostych co powoduje jej szybszy transport.

Obecnie mamy do dyspozycji różne formy kreatyn np.:monohydrat,jabłczan,oraz różnego rodzaju staki kreatynowe
zawierające wiele form kreatyn w składzie np.:wspomniany wcześniej
✔ monohydrat, oraz
✔ jabłczan a także
✔ wodorotlenek kreatyny,
✔ pirogronian kreatyny,
✔ chelat magnezowy kreatyny,
✔ alfaketoglutaran kreatyny,
✔ chlorowodorek kreatyny,
✔ ester etylowy kreatyny itd.

A więc czym powinniśmy się kierować kupując kreatyne?
Przede wszystkim jeśli mamy predyspozycje do gromadzenia dużej ilośći tkanki tłuszczowej oraz wody po
zjedzeniu węglowodanów prostych idźmy raczej w strone jabłczanu.
Natomiast jeśli nasz stopień wchłanialności obu tych kreatyn jest na niskim poziomie i nie odczujemy ich
działania możemy przetestować wspomniane staki kreatynowe bo będziemy mieć pewność że któraś z tych form na nas zadziała.

Zobacz bogatą ofertę kreatyn na naszym sklepie

stycznia 30

Takie cuda tylko w McFit !

W praktyce wygląda to tak, jest specjalna salka w której na wielkim telebimie leci workout (w kapitalnych sceneriach), a chętni sobie wchodzą na interesujące ich zajęcia.
Oferta jest naprawdę bogata, od lekkich brzuchów, po konkretne bootcampy.

Czytaj wicej »

stycznia 19

Pewnie każdy z Was by chciał sobie wdupcać słodycze i soczyste burgery i jednocześnie żeby to była “czysta” dieta ?
no to zobaczcie jak to sie robi !

gdzie to było kręcone
najwięcej “czystych” słodyczy

stycznia 18

oczywiście coś tam już wcześniej nagrywaliśmy, ale teraz pierwszy raz typowa nagrywka o niczym więc nazwaliśmy to vlog :)

p.s. witam w pierwszym wpisie od 3 lat :)

kwietnia 24

dziewczęta spróbujcie, pośladki Wam podziękują :)

stycznia 08

Korzystając z okazji chciałem złożyć życzenia udanego 2012 , z moim poprzednich postanowień wyszedł wielki chuj :) , ale może w tym roku redukcja dojdzie do skutku !!!

tymczasem oddaje głos Sebkowi który zjadł ostatnio „to i owo”

Witam wszystkich na drugiej części relacji z mojego “cyklu”.
Pokrótce postaram się przedstawić wam moje wyniki, oraz opinie
suplementów które miałem okazje przetestować.

Na początek parę informacji o odżywianiu podczas cyklu.
Sama dieta była na dość dobrym poziomie, ze sporą nadwyżką kaloryczną
jak na porządnego ektomorfika przystało.
W dni treningowe ilość białka często przekraczała 3g/kg masy ciała.
Jeśli chodzi o węglowodanów to ilość wahała się w okolicach 500gram dziennie.
Tłuszcze omijałem w okolicach przed treningowych, przy reszcie
posiłków dodawałem około 10gram.
Waga w całym okresie cyklu, który trwał około 6tyg. wzrosła o 4kg.
Ogólnie dieta była naprawdę dobrze zbilansowana, spore ilości białka zwierzęcego,
w większości niski indeks glikemiczny jeżeli chodzi o węglowodany, zdrowe tłuszcze,
tylko ten alkohol…

Przejdźmy do suplementów
Dla przypomnienia, gainer który stosowałem to CarbJetGain firmy Amix.
Wybrałem go głownie ze względu na małe ilości cukrów prostych.
Dodatkowym atutem są węglowodany Vitargo i Palatynoza oraz dodatek enzymów trawiennych
idealnie nadających się na okres po treningowy.
Smak waniliowy przy sporej ilości wody jest dość dobry, jednak przy zalecanej dawce
przez producenta dla mnie osobiście jest za słodki.

Ocenę jaką wystawiam CJG to 4, dobry gainer za dobrą cenę do którego pewnie nie raz jeszcze wrócę.

Następny produkt to białko Pure American Protein Fitmaxa.
Nie ma aż tak wzbogaconego składu jak poprzednik.
70g.białka/100g. produktu czyli bez rewelacji ale tragedii też nie ma , wiele produktów z USA nie ma nawet tyle % białka.

Odżywka głównie bazuje na koncentracie serwatki, z dodatkiem izolatu białka sojowego i tauryny.
Smak bananowy jak najbardziej na plus, nie czuć żadnego chemicznego posmaku.
Na rozpuszczalność również nie można narzekać, nie ma żadnych grudek, jedynie piana opada po dłuższym czasie.
Podsumowując Pure American Protein Fitmaxa to białko ze średniej półki , za to w naprawdę bardzo korzystnej cenie.

Przyszła pora na mojego ulubieńca, mowa tutaj o Cytocellu firmy Cytogenix :)
Cytocell zrobił na mnie spore wrażenie, przy dość intensywnych treningach,
regeneracja stała na wysokim poziomie.

Bardzo dobry smak, rozpuszczalność, cena a przede wszystkim działanie stawiają
go na pierwszym miejscu w rankingu supli biorących udział w cyklu.
Z pewnością nie różni sie praktycznie niczym od takich odżywek jak Storm a cena
jest dużo korzystniejsza. Z ręką na sercu polecam go każdemu.

I na sam koniec Xpand Extreme Pump.

Tutaj z kolei moje największe rozczarowanie.
O Xpandzie wspominałem już w pierwszej części relacji, tam też znajdziecie więcej
szczegółów.
Dalej podtrzymuje swoją, mino wszystko negatywną opinie.
Miało być super pobudzenie, super pompa, a w moim przypadku jej nie było.

Narazie to tyle, na koniec zostawiam swoje aktualnie zdjęcia.

pozdrawiam Seba

plecki:

przód:

października 06

CZEŚĆ ! Małego i Rambo znacie a tu następny MocnyGość :)

oddaje mu głos:

Witam wszystkich serdecznie na mojej pierwszej relacji z cyklu.
Z racji że z MOCNYMSKLEPEM powiązany jestem od dość niedawna
i pewnie nie wiele osób mnie zna, pokrótce sie przedstawie.
Więc tak, nazywam się Sebastian, w październiku skończę 20 lat i lubie zjeść.

moje plecki:

Tyle o mnie :P, przejdzmy do sedna sprawy.

Postaram się przedstawić wam efekty mojej “ciężkiej” pracy
Do pomocy w pogoni za wymarzoną sylwetką wybrałem legendarnego już Xpand’a Xtreme Pump firmy Dymatize

oraz nie mniej znanego już Cytocell’a firmy Cytogenix

Dodatkowo do diety oraz po treningowej suplementacji dołączyłem
gainera CarboJestGain firmy Amix

i białko AmericanPure Fitmaxa.

Na początek kilka słów o Xpandzie.
Jeżeli chodzi o rozpuszczalność i smak to wszystko stoi na dobrym
poziomie,po paru wstrząśnięciach nie ma żadnych grudek
a smak FRUIT PUNCH jest smaczny,lekko słodkawy z chemicznym posmakiem.
Przejdźmy do tego co insteresuje nas najbardziej,czyli samego działania
tego specyfiku.
Muszę przyznać że oczekiwania względem Xpanda były dość wygórowane,
zwłaszcza że jest to moja pierwsza odżywka typu PRE-WORKOUT.
Pierwszy trening z Xpandem, był jakby to powiedzieć,
jednym z najgorszych w moim życiu^^.
Dodatkowo pech chciał że trafiłem na plecy z barkami, na których nie przywykłem się oszczędzać.
Przez większy okres trwania treningu miałem ochotę wymiotować, czułem
się pełny, jakby posiłek przed treningowy zalegał w żołądku.
Pomyślałem że winą stoi po mojej stronie, zażywanie 40min po posiłku to trochę za wcześnie.
Sam trening zacząłem ponad godzine po posiłku, jak to mam w zwyczaju, a czułem sie wyjątkowo źle.
Przyszła pora na drugą sesje treningową, postanowiłem wyciągnąć wnioski z poprzedniego dnia.
Filet z ryżem zjedzony,tym razem xpand wypity godzinę po posiłku.
Efekt, dużo lepszy,uczucię ciężkosći minęło, pobudzenie i wzrost koncentracji odczuwalny. Najmilszym zaskoczeniem był spory wzrost wytrzymałości.
Kiedyś miałem problemy z dokończeniem sesji, po 30 minutach już
praktycznie wysiadałem, a teraz bez problemu robie godzinne treningi.
Efekty siłowe także na plus, już na pierwszych treningach, sztanga była bardziej obciążona.
Co do “pompy” nie jest już tak kolorowo. Komentarze ludzi typu
“rozrywa mięśnie!” są co najmniej lekko przesadzone. Dopiero podwójna porcja
pozwala na lekkie odczucia “spimpowania”
Do tej pory wraz z Xpandem odbyłem pjęć sesji treningowych i muszę przyznać
że co do kwestii działania czuje się lekko zawiedziony, mimo wszystko
spodziewałem się troszeczke więcej.
Mam nadzieje że z przyrostami bedzie duzo lepiej ;)

Podsumowując,
-wytrzymałość: 6/10
-pompa: 2/10
-siła : 6/10

Na razie to tyle, dalsze relacje i opinie odżywek z cyklu już niebawem.
Na koniec zostawiam aktualną focie, do porównania z dniem końca cyklu.
pozdro karki